środa, 24 września 2014

Z prochu powstałeś

Długo mnie nie było. Cholernie długo. Za długo. 

Nie zapomniałem o blogu, nie znudził mi się, nie zignorowałem go. W dużym uproszczeniu powiedzmy, że zostałem wyłączony trochę z jakiegokolwiek życia oprócz ciągłych obowiązków na ponad pół roku. Teraz sytuacja się stabilizuje, w sumie prawie się ustabilizowała. W związku z tym powoli znajduję czas nawet na książki. 




Skoro znajduję czas na książki to znajdę również czas na bloga. :) W tym miejscu przepraszam wszystkich czytelników za takie nagłe zniknięcie i obiecuję poprawę. Zbierałem się kilka razy do jakiejś notki wyjaśniającej, jednak nie było czasu. W pewnym momencie już za dużo czasu minęło, żeby cokolwiek pisać. W związku z tym postanowiłem napisać dopiero wówczas, gdy życie pozwoli mi już na pełen powrót w sfery "rozrywki".

To jest ten dzień. WITAJCIE Z POWROTEM!

Niedługo recenzja książki, którą obecnie czytam, kwestia paru dni poprzecinanych jeszcze małym chaosem. Niebawem postaram się również uporządkować inne, niedokończone na blogu sprawy.