czwartek, 17 marca 2016

50 faktów o mnie

Cześć i czołem! Ponad miesiąc temu, 8 lutego 2016 roku, Dominika z bloga recenzje ami. wrzuciła post o wdzięcznym tytule "50 faktów o mnie" - identyczny jak ten, który aktualnie skrobię. Zapoczątkowała tym samym serię - mniejszą czy większą to już nie mi oceniać - postów blogowiczów z "garścią" informacji o każdym z nich. Zaprosiła do tej zabawy między innymi mnie, a do tego Łukasz z bloga Świat fantasy ciśnie mnie regularnie o wykonanie takiego posta. :) Pod linkami z ich blogami znajdziecie już posty z ich wersją pięćdziesięciu faktów o nich. :) Swoją drogą przez chwilę chciałem rzucić żartem takim, że "pięćdziesięciu twarzy Gre... ekhm... faktów o nich", ale po chwili sobie zdałem sprawę, że to w końcu ich jest dwójka, kobieta i mężczyzna no i ogólnie tak by było trochę niezręcznie. :C I tak głupio i w ogóle i mógłby być przypał, to tylko dla lekkiego śmiechu lub tylko małego zażenowania informuję, że takie plany były. No, tak że tego. :) W każdym razie skusiłem się i ja!

Jak widać po obrazku, który wrzuciłem, od razu wiadomo kto jest pomysłodawcą! Wcale nie jestem leniwy i wcale nie kradnę bezczelnie szukając wymówki! To tylko reklama, informacja, kto jest autorem i w ogóle komu trzeba hołd oddawać lub komu narzekać, że musicie się przekopywać przez pięćdziesiąt faktów o mojej skromnej osobie! :) 

Przejdźmy jednak do rzeczy - oto przydługa lista pięćdziesięciu faktów o mnie!

  1. Urodziłem się w województwie mazowieckim, mieszkam w kujawsko-pomorskim a czort jeden tylko wie, gdzie wyląduję.
  2. Rosół mógłbym jeść aż do momentu, w którym bym pękł. Jeśli jest przede mną rosół to będę go jadł nawet wtedy, kiedy nie będę już na niego miał miejsca.
  3. Jestem praktycznie wiecznie złośliwy, co podobno słychać nawet moim tonie.
  4. Miałem dwa koty, które niestety nie dożyły sędziwego wieku - oba zginęły śmiercią tragiczną.
  5. Hodowałem kiedyś modliszkę!
  6. Nie lubię się powtarzać, tak dość mocno nie lubię.
  7. Byłbym kiepskim nauczycielem - nie potrafię tłumaczyć nawet banalnych rzeczy, które mógłbym rozłożyć na czynniki pierwsze o 3 nad ranem po wyrwaniu z głębokiego snu, ale kiedy muszę komuś wytłumaczyć, to nie potrafię. Do tego szybko się irytuję, kiedy się okazuje, że ktoś za pierwszym razem nie zrozumiał.
  8. Kiedyś chciałem być ratownikiem medycznym - i to nie za dzieciaka! Na studium się jednak nie załapałem (likwidowali już), a matura z chemii i biologii mnie trochę bolała. Miałem w planach podejście do niej, ale ostatecznie zrezygnowałem.
  9. Nie lubię ryb. Wręcz nienawidzę. Łowić spoko, ale jeść kompletnie nie. Podobnie jest z brokułami - nie tknę choćby nie wiem co.
  10. Nie cierpię filmów z lektorem, tylko napisy. Dubbing uznaję jedynie w przypadku filmów animowanych.
  11. Gromadzę mnóstwo elektroniki - wychodzę z założenia, że nigdy nie wiadomo co się może przydać. Już kilka razie się okazało, że jest to dobre założenie.
  12. Staram się być realistą oraz racjonalistą - dla mnie szklanka uzupełniona do połowy po prostu zawiera w sobie połowę dopuszczalnej objętości wypełnionej cieczą i tyle.
  13. Lubię skandynawski metal.
  14. Jestem zwolennikiem Open Source - prywatnie używam jedynie takiego oprogramowania, łącznie z systemem operacyjnym oraz pakietem Office.
  15. Trzymałem w domu wiele różnych zwierzaków, zazwyczaj małych, między innymi szczury, myszy, chomiki, króliki, rybki akwariowe a nawet modliszkę, o czym już zresztą wspomniałem.
  16. Kiedyś byłem aktywnym harcerzem - najpierw w ZHP, później w ZHR - doszedłem do stopnia ćwika i funkcji drużynowego.
  17. Pierwszym zespołem metalowym, jaki usłyszałem i który mnie przekonał do tej muzyki był Nightwish, jeszcze za czasów Tarji Turunen.
  18. W czasach licealnych grałem na gitarze basowej, aktualnie gitara została, jednak nie mam kiedy porzępolić.
  19. Aktualnie hoduję rośliny owadożerne - rosiczki, dzbanecznika, tłustosze oraz muchołówkę.
  20. Jestem pieruńsko leniwy - jeśli mogę czegoś nie zrobić, to na pewno tego nie zrobię.
  21. Jeśli jednak już zajmę się jakimś zadaniem, zazwyczaj wykonuję je do końca i nie popuszczę. Zwłaszcza jeśli są to robótki z puli moich zainteresowań. 
  22. Do sprzeczności dorzucę jeszcze fakt, że nie cierpię siedzieć i nic nie robić - najbardziej męcząca jest dla mnie praca, w której się nic nie robi. Muszę się czymś zajmować, bo inaczej mnie szlag trafi.
  23. Pół swojego życia “zmarnowałem” na World of Warcraft oraz inne gry od Blizzard.
  24. Warcraft III na zawsze pozostanie moją ulubioną grą komputerową i zawsze będę twierdził, że nic lepszego nie wymyślono i nie uda się nikomu wymyślić.
  25. Pierwszą serią fantasy, po której wręcz pokochałem ten gatunek była “Legenda Drizzta”.
  26. Lubię rosyjską literaturę, ale zdzierżyć nie mogę “Zbrodni i kary”. Brr.
  27. Kiedyś namiętnie oglądałem różne seriale - House MD, Sons of Anarchy, Vampire Diaries, True Blood i wiele innych. Obecnie praktycznie nic nie ruszam - ostatni serial jaki obejrzałem (i to tylko pierwszy sezon) to iZombie.
  28. Swego czasu (w czasach młodości :P) byłem całkiem dobrym graczem w tenisa stołowego. Co prawda żadnych wielkich sukcesów, ale na szczeblu powiatowym radziłem sobie dobrze.
  29. Grałem również w tenisa ziemnego, chociaż tutaj moje umiejętności pozostawiały dużo do życzenia. Jednak w zamian za pomoc w sprzątaniu kortu mogłem sobie pograć jak było pusto. :)
  30. Zacząłem studia, ale ich nie skończyłem - rzuciłem po drugim roku. Skupiały się akurat na tej gałęzi, z którą nie chciałem mieć nic wspólnego. Jak się jednak okazuje nie była to wcale zła decyzja, bo i tak pracuje w branży, w której pracować chciałem. :)
  31. Wolę słuchać niż mówić.
  32. Jak już wdaje się w jakąś pisaną dyskusję to rozpisuję się niesamowicie - potrafię tworzyć takie ściany tekstu, że nikomu się nie chce tego czytać.
  33. W dzieciństwie, jak chyba każdy, próbowałem skupiać energię ki i latać oraz strzelać z rąk kamehameha. :)
  34. Bardzo często mam ochotę na kolorowanki. Ostatecznie nigdy ich nie kupuję - kredek też nie. :(
  35. Cierpię na chroniczny brak czasu. Jak dla mnie doba by mogła mieć 48 godzin i wciąż by to było za mało.
  36. Lubię jeździć - swego czasu nawet się zastanawiałem czy praca kierowca nie byłaby dla mnie najlepsza. Mogę sobie sunąć drogą do woli i nie rozumiem, jak można się zmęczyć prowadząc samochód. :)
  37. Jestem typowym kanapowcem - najlepiej posiedzieć w domu, a znajomych po prostu zaprosić lub zajrzeć do kogoś. Byle nie do klubów czy innych lokali.
  38. Mocny alkohol może u mnie leżeć w barku latami nietknięty (wyjątek - whiskey, chociaż też ostatnio sobie grzecznie stoi). Prezenty z alkoholu są więc dobrym sposobem na zadbanie o wyposażenie wnętrz. :)
  39. Piwa nie dawajcie na przechowanie - nie dotrwa do nocy. :)
  40. To dopiero czterdziesty punkt a ja nie mam już pomysłów - chyba jestem nudną postacią. :P
  41. Byłem tylko raz w życiu na płatnym koncercie zagranicznego zespołu (Children of Bodom) - cała reszta, którą przeżyłem to mniejsze lub większe festiwale w pełni darmowe.
  42.  Jako dzieciak służyłem jako ministrant.
  43. Kiedyś miałem długie włosy, takie gdzieś do łopatek.
  44. Kiedyś lubiłem banany. Teraz od jakiegoś czasu czort wie czemu nie trawię ich kompletnie.
  45. Nienawidzę kontaktów z urzędami. Najchętniej załatwiałbym wszystkie mozliwe sprawy na odległość - pocztą albo ePUAPem. Niestety tak się nie da, więc co jakiś czas muszę się wkurzać.
  46. Mimo tego, że szkolenie uczelniane już dawno zakończyłem, wciąż się uczę. Na różne sposoby i w różnych miejscach - i w pracy i w domu. Żeby było śmieszniej, teraz mi się uczyć chce, a zapewne wszyscy wiecie jak to z tymi chęciami bywa w dowolnej szkole. :)
  47. Mam wieczny katar. Od wiosny do jesieni alergiczny, a w zimę po prostu zimowy. 
  48. Nie istnieje dla mnie pojęcie “zbyt słodkie” - oczywiście w odniesieniu do jedzenia. :) Wchłonę każdą ilość słodyczy, którą tylko pomieści mój żołądek.
  49. Staram się być w miarę oszczędny i trzymać zawsze coś na czarną godzinę. Najlepiej w kilku miejscach. Nigdy też nie doprowadzam (odkąd mogę sobie na to pozwolić) do tego, żebym nie mógł w krytycznej sytuacji przeżyć kilku miesięcy na zaciśniętym pasie.
  50. Skoro jesteśmy w temacie oszczędzania to na koniec dorzucę, że chomikuję mniejsze sumy (najczęściej pojedyncze banknoty o niskich nominałach) po całym domu. Niestety najczęściej nie pamiętam, gdzie je wsadzam - przynajmniej będzie radocha jak się kiedyś coś znajdzie. :)

Uff, puff. Udało się. Pytania? :) Mam tylko nadzieję, że niczego nie zdublowałem...