czwartek, 31 grudnia 2015

Szczęśliwego Nowego Roku!

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!

Mnóstwa zdrowia, szczęścia oraz - a jakże! - książek! Oby był jeszcze lepszy niż 2015!


"Trzy wiedźmy" - Terry Pratchett

"Trzy wiedźmy" - Terry Pratchett
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Trzy wiedźmy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Stron: 327
Data wydania: 15 października 2015


Sukcesywnie pochłaniam kolejne tomy kolekcji "Świata Dysku" Terry'ego Pratchetta. Sukcesywnie również rośnie mój podziw dla jego powieści oraz uniwersum, które skonstruował. Staram się również patrzeć na nie pod kątem możliwości zaopiniowania, które z nich świetnie się nadają na początek dla osób, które nie spotkały się z twórczością tego autora. Z czystym sumieniem mogę Wam wszystkim napisać, że "Trzy wiedźmy" śmiało możecie przeczytać jako jeden z pierwszych tomów. Należy on do cyklu o Czarownicach z Lancre i jest jego drugim tomem. Tak po prawdzie bez czytania "Równoumagicznienia" też zrozumiecie o co chodzi.

Wielki A'Tuin nie przejmuje się sprawami pyłu mieszkającego nad nim. Podobnie Dysk nie przejmuje się sprawami Ramtopów oprócz samych Ramtopów. Być może ma to coś wspólnego z królami, a być może z poziomymi powierzchniami. W każdym razie królestwo Lancre doświadcza pewnych zmian personalnych, które niekoniecznie podobają się samemu królestwu. Lubi ono za to teatr - w końcu każdy lubi teatr. Teatr to królowie, królestwa, zdrady, Śmierć oraz jeszcze trochę zdrady. Również w tym przypadku.

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Na ekranie Linkowanie #10

W listopadzie pojawiły się trzy odcinki z cyklu "Na ekranie Linkowanie", natomiast cały grudzień minął bez nich. Tak być nie może! Dlatego dzisiaj uraczę Was kolejną porcją zbieranych przeze mnie linków z ciekawymi informacjami. Myślę, że będzie to idealny rozbieg w poświąteczny poniedziałek, kiedy osobom pracującym się nie chce iść do pracy, a tym, którzy mają wolne nie chce się po prostu ruszyć z łóżka. :) Widziałem już, że dużo recenzji wypłynęło po tych kilku dniach, korzystaliście ze Świąt pełną piersią, więc do czytania jesteście przyzwyczajeni! Z rozpędu może przeczytacie w całości wszystkie serwisy, które prezentuję. :)

Dzisiaj macie okazję zapoznać się z paroma prawami konsumenta, dowiedzieć się (trochę późno, bo informacja nie jest najświeższa) o promocji Cinema City oraz obserwować stare strony internetowe na starych przeglądarkach. Jak zwykle każdy powinien znaleźć coś dla siebie. :)

sobota, 26 grudnia 2015

"Umrzeć po raz drugi" - Tess Gerritsen

"Umrzeć po raz drugi" - Tess Gerritsen
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Tess Gerritsen
Tytuł: Umrzeć po raz drugi
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Jerzy Żebrowski
Stron: 416
Data wydania: 23 września 2015


Odkąd pierwszy raz zetknąłem się z twórczością Tess Gerritsen, z niecierpliwością oczekuję każdego kolejnego tomu. Dotyczy to przede wszystkim cyklu o zadziornej Jane Rizzoli oraz w pełni profesjonalnej Maurze Isles. To właśnie ten cykl wybił powieści autorki na same szczyty list bestsellerów - a jest to w mojej opinii bardzo zasłużony awans. "Umrzeć po raz drugi" to kolejny, wydany we wrześniu 2015 roku tom o przygodach dwóch kompletnie różniących się od siebie kobiet, które znalazły wspólny język podczas ścigania sprawców zbrodni.

Jane Rizzoli po przybyciu na miejsce zbrodni zastaje bardzo niecodzienny - nawet jak dla bostońskiej policji - widok zbrodni. Wygląda na to, że ktoś postanowił wypatroszyć ofiarę i potraktować jak zwierzynę łowną. Nie jest to jednak jedyna niespodzianka, na jaką natykają się służby. Późniejsze śledztwo prowadzi do starej, zapomnianej już sprawy prowadzonej kilkaset kilometrów od wybrzeży Ameryki Północnej. Czy rzeczywiście może być jakieś połączenie?

czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt dla wszystkich!

Cześć! Mamy czas Świąt Bożego Narodzenia - czas z pewnością dla wielu osób magiczny, dla innych nieco mniej, jednak każdemu kojarzy się z radością i szczęściem. Nie mam pojęcia jak wygląda to poza granicami naszego kraju, jednak w Polsce nikt nie przechodzi obojętnie obok tej ostatniej ćwiartki grudnia, bez względu na jego poglądy, wyznanie czy inne czynniki, które tak lubią skłócać ludzi. Na pewno jest to okres, w którym gaśnie wiele sporów, który zbliża do siebie wszystkich ludzi - nawet tych na co dzień wojujących ze sobą. Czas, który jest pełen pracy, ale również efektów. Nie jest on przeznaczony jedynie dla wybranej grupy ludzi, ale dla wszystkich.

W tym własnie okresie Świąt Bożego Narodzenia utarło się składanie życzeń, oczywiście najlepiej takich prosto z serca. Wszystkie oczywiście są wartościowe i na pewno każdy by chciał, aby się spełniły co do jednego, jednak ja nie zacznę - jak na blog książkowy przystało :P - od życzeń mnóstwa książek, tylko od zdrowia. Gdy zdrowie jest, będą książki. Gdy zdrowie jest, będzie szczęście - można na nie zapracować, chociaż również życzę Wam, abyście mieli je pod dostatkiem. Gdy zdrowie jest, możecie osiągnąć wszystko. Tego również życzę Wam wszystkim. Abyście osiągnęli w życiu wszystko, czego tylko pragniecie, aby Wasze wszystkie marzenia się spełniły, a samo życie stawiało przed Wami jak najmniej przeciwności i ograniczyło Wam rzucanie kłód pod nogi.

Tego właśnie Wam życzę zarówno teraz, jak i w zbliżającym się wielkimi krokami Nowym Roku, ale także kolejnych latach Waszego - oby jak najdłuższego - życia!

wtorek, 22 grudnia 2015

"Przegląd Końca Świata: Blackout" - Mira Grant

"Przegląd Końca Świata: Blackout" - Mira Grant
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Mira Grant
Tytuł: Przegląd Końca Świata: Blackout
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Stron: 512
Data wydania: 27 sierpnia 2014


Swoje odczekałem na wejście w posiadanie kompletnej trylogii "Przeglądu Końca Świata". Na całe szczęście ostatnie dwa tomy kupiłem razem i mogłem cieszyć się lekturą kiedy tylko będę miał na to ochotę. To dobrze, ponieważ drugi tom, "Deadline", wkręcił mnie w historię całkowicie i nie mogłem się doczekać przeczytania zakończenia. Miałem wielkie nadzieje związane z "Blackoutem" - sama Mira Grant postawiła sobie poprzeczkę dość wysoko. Czy udało jej się ją przeskoczyć? Zobaczcie.

Szeroko zakrojony spisek stał się aż zbyt szeroko zakrojonym spiskiem. Ekipa "Przeglądu Końca Świata" dołączyła do bardzo niebezpiecznej gry i obecnie musi się ukrywać. Cały czas niezmordowanie pracują, podobnie jak CZKC. Każde z nich jednak ma zupełnie inne priorytety. Shaun z przyjaciółmi próbuje po prostu przeżyć i dowiedzieć się, w jakie bagno wdepnął, natomiast CZKC pracuje nad obiektem 7c. Nikt się nie spodziewa jak bardzo oba te cele są ze sobą połączone.

niedziela, 20 grudnia 2015

zDYCHAj ubogi języku! #18 - interaktywnie od Was dla Was!

Cześć! Tak, to już dzisiaj - dwudziesty dzień grudnia, a więc czas na kolejny odcinek z cyklu "zDYCHAj ubogi języku!" - będzie to jednak nieco inny wpis niż zwykle. Do tej pory - jak zapewne wiecie - wrzucałem dziesięć słów, które uznawałem za "trudne" lub po prostu niespotykane i ciekawe. Część z nich znaliście, części nie, ale zasada zawsze była ta sama - pokazać Wam jak bardzo bogate jest słownictwo w języku polskim i z jak ogromnej jego części nie korzystamy na co dzień. Tym razem w - można powiedzieć "odcinku świątecznym" - poproszę WAS o podzielenie się zarówno ze mną, jak i z innymi czytelnikami ciekawymi według Was słowami. :)

Dodawajcie, proszę, w komentarzach słowa, które uznacie za ciekawe, trudne, nietypowe, archaiczne, ale warte ich zapamiętania i używania. Może to być jedno słowo, może być ich kilka. Oczywiście prosiłbym wraz z jakąś krótką definicją - wszak nie raz i nie dwa przekonałem się o tym, że znaczenia potrafią płatać figle. :) Nie musicie grzebać w odmętach mojego bloga w poszukiwaniu dotychczasowych odcinków, żeby uniknąć powtórek. Niech będą, jeśli się trafią. To w końcu Wasze słowa, które Wy lubicie/znacie/polecacie. :) Wszystkie, które uda się zebrać pod tym postem, opublikuję w ramach kolejnego odcinka w styczniu.

sobota, 19 grudnia 2015

Z ekranu pod pióro #10 - "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy"

Źródło: Filmweb
Tytuł: Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy
Reżyseria: J.J. Abrams
Premiera: 2015
Gatunek: space opera


Sporo czasu minęło od mojej ostatniej wizyty w kinie. Pokrywa się z poprzednim odcinkiem "Z ekranu pod pióro", gdzie opisywałem swoje wrażenia po seansie "Hotelu Transylwania 2". Przerwa była dość długa, ale jak już poszedłem do kina, to nie na byle co! Tym razem w dniu premiery wybrałem się na kolejną część jednej z najsłynniejszych serii gatunku space opera - "Star Wars". Wokół siódmej części, będącej początkiem kolejnej trylogii narosło sporo kontrowersji. Już przed pokazami przedpremierowymi pojawiały się głosy, że jeśli Disney będzie maczał w tym palce, to może być kiepsko. Ja postanowiłem po prostu cieszyć się z filmu i na bieżąco samemu wyłapywać co mi się podoba, a co nie. Zobaczcie co z tego wyszło w mojej subiektywnej, całkowicie nieprofesjonalnej opinii.

30 lat po Bitwie o Endor Galaktykę nad Galaktyką ciąży brzemię nałożone przez Najwyższy Porządek - organizację dowodzoną przez Snoke'a. Mają do dyspozycji szturmowców, najnowocześniejsze myśliwce, niszczyciele oraz całą flotę zdolną do przeciwstawienia się nie tylko Republice, ale również Ruchowi Oporu, którego jednym z generałów jest Leia Organa. W samym środku zmagań o Galaktykę pojawiają się Finn oraz Rey. 

wtorek, 15 grudnia 2015

Liebster Blog Award #11

Przez cały listopad nie wrzuciłem ani jednej zabawy blogowej. Były co prawda posty okołoksiążkowe, jednak żadnych pytań, żadnych wyborów - nic z tych rzeczy. Pora to nadrobić, żeby nie było tak nudno! Tym razem zaserwuję Wam świeże Liebster Blog Award, do którego nominowała mnie tym razem Marta z bloga Zaczytana Dolina - serdeczne dzięki! Polecam również jej pytania oraz odpowiedzi jakich udzieliła - wszystko znajduje się w podlinkowanym blogu!

Pytania są różnego rodzaju - zarówno dotyczące książek oraz ogólnie pojętej literatury, jednak znajdują się również takie, które rzucają trochę światła na mnie, moje upodobania i codzienne życie. Niestety na niektóre z nich nie znajdę zbyt dużej liczby słów i czasem ograniczę się do krótkiego, aczkolwiek wymownego "tak" lub "nie". W każdym razie dostaniecie kolejną porcję odpowiedzi i być może lepiej poznacie moją skromną osobę.

sobota, 12 grudnia 2015

"Przegląd Końca Świata: Deadline" - Mira Grant

"Przegląd Końca Świata: Deadline" - Mira Grant
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Mira Grant
Tytuł: Przegląd Końca Świata: Deadline
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Stron: 504
Data wydania: 23 października 2013


Minęły aż dwa lata od kiedy pierwszy raz spotkałem się z twórczością Miry Grant. Pierwszą część trylogii Przeglądu Końca Świata przeczytałem w roku 2013 i od razu bez końca zakochałem się w tej wersji apokalipsy zombie. Gdzie się tylko dało polecałem tę pozycję, a ludzie którym ją poleciłem do tej pory przeczytali cały cykl, włącznie z dodatkowym, dostępnym tylko w formie e-booka wydaniem opisującym czasy bezpośrednio przed Powstaniem. Ja niestety do tej pory nie wziąłem się za kolejne tomy. Na całe szczęście właśnie się to zmieniło - skończyłem drugą część i cieszę się, że mam również przy sobie trzecią. Nie dałbym rady długo bez kontynuacji wytrzymać.

Rok po wydarzeniach z "Feed", redakcja Przeglądu Końca Świata wciąż działa, a nawet zatrudnia dodatkowe osoby. Nie wszyscy pozbierali się po stratach, a niektórzy mają nawet symptomy lekkiego zwariowania. Nie trzeba wyjaśniać, jaka więc będzie reakcja, kiedy do drzwi redakcji zapuka naukowiec, który od kilku dni nie żyje. Wszystko wskazuje na to, że spisek odkryty rok temu wcale nie został do końca udaremniony. Bardzo możliwe, że zakrawa na ciężko do wyobrażenia skalę. Skalę światową.

czwartek, 10 grudnia 2015

Bardzo chcę! #16 - Łukasz Malinowski "Karmiciel kruków"

Źródło: Lubimyczytac
Dzień dobry wszystkim bardzo serdecznie! Mam nadzieję, że wszystkim tym, którzy pracują wpłynęła już wypłata, bo być może zainteresuję niektórych dzisiejszą pozycją! Historia wikingów, ich wierzeń, mitologii, opisy życia codziennego oraz wypraw jest dość popularna. Sam bardzo lubię wszystko, co jest z nimi związane, chociaż nie jestem specem od mitologii - w sumie to nawet niestety mało wiem na jej temat. Podobnie zresztą jak na temat samych wikingów. Niestety współcześnie w małej ilości publikacji "rozrywkowych" można spotkać rzetelne i nieprzeinaczone fakty o dawnych mieszkańcach północy, a niestety nie za bardzo mam czas i ochotę na zagłębianie się w naukowe teksty. Właśnie dlatego ucieszyłem się, gdy zobaczyłem "Karmiciela Kruków" autorstwa Łukasza Malinowskiego, gdyż opinie twierdzą, iż jest to bardzo rzeczowa książka, która łączy fakty z fikcją.

Pierwszy raz usłyszałem o cyklu "Skald" u Kamila, na jego blogu Świat Bibliofila. Oczy mi się zaświeciły, ale wolałem jeszcze poczytać co nieco o tych książkach. Okazało się, że oceny są jak najbardziej pochlebne, a co najważniejsze - świat przedstawiony wydaje się być jak najbliższy temu prawdziwemu, znanemu z historycznych przekazów. Moje obawy całkowicie rozwiała informacja o tym, że autor jest doktorem nauk historycznych, który specjalizuje się właśnie w Skandynawii w czasach średniowiecza. Czy czegoś więcej mi do zachęty potrzeba? Raczej nie. 

poniedziałek, 7 grudnia 2015

"Równoumagicznienie" - Terry Pratchett

"Równoumagicznienie" - Terry Pratchett
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Równoumagicznienie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Stron: 252
Data wydania: październik 2015


Miałem już okazję czytać "Równoumagicznienie", chociaż było to dobrych parę lat temu. Niewiele niestety pamiętałem, znałem jedynie ogólny zarys fabuły. Miło sobie tak przypomnieć tę książkę i wraz z pojawianiem się kolejnych tomów kolekcji chyba przeczytam tak czy siak wszystko raz jeszcze. Tom ten jest pierwszym z podcyklu o Czarownicach z Lancre i jednocześnie trzecim z całego cyklu "Świata Dysku". 

Niewidoczny Uniwersytet nigdy nie był uczelnią koedukacyjną. Biorąc pod uwagę, że nawet ciężko go nazwać uczelnią, to nikogo nie powinno to dziwić. Z magią zawsze nieodłącznie w parze szła tradycja. Taka przez małe "t", ale niezwykle ważna. Jedną z tradycyjnych spraw jest dopuszczanie do Niewidocznego Uniwersytetu tylko mężczyzn - kto bowiem słyszał o kobiecie-magu? Co się jednak stanie, gdy ósmy syn ósmego syna okaże się być córką? Być może będzie to oznaczać dla Świata Dysku niezwykły precedens - pierwszą kobietę, która zostanie magiem. Szkoda tylko, że ten rodzynek urodził się ponad pięćset mil od bram Niewidocznego Uniwersytetu.

piątek, 4 grudnia 2015

"Caine Czarny Nóż" - Matthew Woodring Stover

"Caine Czarny Nóż" - Matthew Woodring Stover
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Matthew Woodring Stover
Tytuł: Caine Czarny Nóż
Wydawnictwo: MAG
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec, Wojciech Szypuła
Stron: 480
Data wydania: 16 kwietnia 2010


"Akty Caine'a" urzekły mnie już od pierwszych stron pierwszego tomu. Mieszanina świata fantastycznego oraz Ziemi za paręset lat - bardzo zaawansowanej technologicznie, z bardzo patologicznym systemem społecznym - ujęła mnie do cna. Wspaniała była również kreacja głównego bohatera - Caine'a lub jak kto woli Hari Michaelson prowadzony był bardzo konsekwentnie i nieszablonowo. Chciałem jak najszybciej skończyć całą serię, chociaż powstrzymywał mnie problem z dorwaniem się do ostatniego tomu. Nie można jednak czekać w nieskończoność - postanowiłem wreszcie przeczytać czwartą książkę cyklu, czyli "Caine Czarny Nóż". Pochłonąłem ją błyskawicznie i mam wielką ochotę na dokładkę - jak najwięcej dokładki. Żałuję, że nie posiadam ostatniej części - "Prawa Caine'a" - i chyba jednak wydam tyle, ile za nią sobie krzyczą.

wtorek, 1 grudnia 2015

Podsumowanie listopad 2015

Listopad za nami, teoretycznie mamy już zimę pełną parą. Teoretycznie, bo jak jest za oknami każdy widzi. Przymrozki w listopadzie tu i ówdzie już złapały, pojawiły się nawet pierwsze opady śniegu, jednak tak po prawdzie wciąż bliżej nam do jesieni niż zimy. Dość jesiennie również minął i mi ten miesiąc - niby leniwie czas płynął, ale dni były wypchane po brzegi różnymi zajęciami. Na całe szczęście udało mi się utrzymać mniej więcej poziom czytelniczy, a nawet w pewnym sensie go polepszyć.

Co prawda nie przeczytałem większej liczby książek, ale jak na moje i tak było spoko. Zważywszy na to, że czasem miewałem dni, w których kompletnie nie dotknąłem książki (a przynajmniej takiej, która nie jest tomiszczem z wiedzą specjalistyczną), ale nadrabiałem w inne. Średni wynik jak na moje wyszedł więc całkiem znośny.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...