wtorek, 23 maja 2017

[PREMIERA] "Prokurator" - Paulina Świst

Źródło: Lubimyczytac
Autor: Paulina Świst
Tytuł: Prokurator
Wydawnictwo: Akurat
Stron: 320
Data wydania: 24 maja 2017


Bardzo lubię poznawać nowych autorów, zwłaszcza polskich. Debiuty zawsze uważałem za niezwykle cenne książki - pozwalają bowiem na przyjrzenie się pierwszym krokom stawianym przez danego autora. Kusząc się na debiuty miałem już okazję poznać wielu świetnych pisarzy lub spotkać się po prostu z jedną ciekawą pozycją. Propozycja od Business&Culture zapoznania mnie z debiutem autorki ukrywającej się pod pseudonimem Paulina Świst była więc dla mnie wspaniała wiadomością. Opis obiecywał kawał dobrego kryminału. Jak się okazało otrzymałem być może i dobry, ale na pewno nie kryminał. Sam nie gustuję w erotycznych powieściach obyczajowych, które przez kilka stron mają jakiś tam wątek kryminalny, ale warsztatowo nie jest to zła książka.

Kinga Błońska, adwokat pracująca na co dzień we Wrocławiu, została wplątana w bardzo nieprzyjemny proces. Sprawy komplikuje jej przeciwnik na sali sądowej - prokurator Zimnicki. Pierwsze spotkanie pani adwokat poza sądowymi kuluarami nie należało do takich, od których warto zaczynać służbową znajomość. Trudna rodzinna sytuacja wcale nie pomaga w opanowaniu całej sytuacji. Być może jednak jest to dobra chwila na nieco rozluźnienia i sprawienia sobie nieco przyjemności wbrew całemu światu.

piątek, 19 maja 2017

"Anestezja" - Thomas Arnold (odnowiona)

"Anestezja" - Thomas Arnold
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Thomas Arnold
Tytuł: Anestezja
Wydawnictwo: Agencja Reklamowo - Wydawnicza VECTRA
Stron: 436
Data wydania: 10 maja 2017


Nie jest to moje pierwsze spotkanie ani z autorem, ani z jego książkowym debiutem, czyli właśnie "Anestezją". Czytałem ją jeszcze w roku 2015, chociaż ukazał się na rynku dwa lata wcześniej. Wówczas uznałem ją za naprawdę dobry debiut (należy to podkreślić - debiut), który oczywiście nie był pozbawiony wad popełnianych przez początkujących autorów, jednak posiadał potencjał. Jak się później okazało, potencjał został wykorzystany w następnych powieściach, które wyszły spod pióra pisarza - farmaceuty. 10 maja 2017 roku wyszła odświeżona przez Thomasa Arnolda wersja jego debiutanckiej powieści, którą mam przyjemność zopiniować. 

Fala porwań nawiedza kilka miast w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Zbadać ją musi detektyw Nicolas Stewart, partner dziennikarki Kate Frost. Kate wyrusza do Nowego Jorku, aby odebrać od dyrektora tamtejszej placówki stacji, w której pracuje dziennikarka, tajemniczą przesyłkę. Na miejscu staje się świadkiem śmierci wspomnianego dyrektora, ale jeszcze nie wie jak bardzo powiązane jest to morderstwo ze sprawą prowadzoną przez Nicolasa Stewarta. Może to być wstęp do skandalu roku, zwłaszcza że wszystkie ślady prowadzą do pewnej prywatnej kliniki medycznej...

niedziela, 14 maja 2017

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom II - Andrzej Ziemiański

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom II - Andrzej Ziemiański
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Pomnik Cesarzowej Achai
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Stron: 700
Data wydania: 20 lutego 2013


Pierwszy tom "Pomnika Cesarzowej Achai" pochłonąłem stosunkowo szybko i od razu sięgnąłem po drugi, który miałem szczęśliwie na podorędziu. Nie powiem, że poprzednia powieść mnie urzekła, jednak zainteresowała na tyle, żeby zabrać się za następny. Miałem sporo nadziei w stosunku do niego, bo w pierwszym nie działo się zbyt wiele. Przyjemny w odbiorze, jednak bez szału. Niestety okazuje się, że się trochę przeliczyłem. Pozostaje mi czekać do następnego - może coś się wreszcie ruszy do przodu.

Gdy spotykają się dwie cywilizacje o kompletnie innym stopniu zaawansowania technologicznego, nigdy nie wiadomo jak potoczą się sprawy. Zwłaszcza, jeśli spotykają się ich wojska. Może dojść do rozlewu krwi, wielkiej wojny, upadku jednego z mocarstw. Dlaczego jednak nie wtrącić w to wszystko polityki i odwiecznej chęci wyciągnięcia z drugiego państwa wszystkiego co się da? Najlepiej w sposób pokojowy. Najlepiej za pomocą wywiadu i kontrwywiadu. A najbardziej perfekcyjnie za pomocą prostego ludu.

środa, 10 maja 2017

Bardzo chcę! #33 - Jürgen Thorwald "Stulecie chirurgów"

Jürgen Thorwald "Stulecie chirurgów"
Źródło: Lubimyczytac
Tym razem to - mam nadzieję - Was porządnie zaskoczę! Ciągle kryminały, thrillery i fantastyka! A tu nagle coś takiego, jak "Stulecie chirurgów". Książka pokazująca w jaki sposób wyglądało raczkowanie chirurgii, bez której nie udawałoby się uratować obecnie tylu ludzkich żyć, potrafi z pewnością wstrząsnąć. Zwłaszcza, że autor nie przebiera w historiach i pokazuje nawet te najbardziej brutalne i wstrząsające. Wszak nie od zawsze chirurg miał do dyspozycji sterylną salę operacyjną, nowoczesne narzędzia, anestezjologa pod ręką i mnóstwo aparatury, która pomaga mu w skutecznych przeprowadzeniu operacji. Ba, kiedyś nawet nie sądzono, że coś takiego jak "sterylność" jest w ogóle potrzebna!

Wiele opinii opisuje książkę jako bardzo żywą i barwną, potrafiącą w pełni pochłonąć czytelnika. Mnóstwo recenzji obiecuje praktycznie fabularne podejście autora do historii, które opowiada. Jestem wielkim fanem historycznych wydarzeń, które zrewolucjonizowały współczesny świat, lub które po prostu opisują jak coś wyglądało wiele lat temu. Jeszcze przed pewną rewolucją, która powstała w zadanym czasie w przeszłości. Jestem sobie w stanie wyobrazić, że jeszcze w XIX wieku śmierć z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego była czymś oczywistym, jednak cały czas wydaje się to być wręcz nieprawdopodobne. A w "Stuleciu chirurgów" właśnie tego typu historie stanowią trzon całej książki.

niedziela, 7 maja 2017

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom I - Andrzej Ziemiański

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom I - Andrzej Ziemiański
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Pomnik Cesarzowej Achai
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Stron: 688
Data wydania: 4 kwietnia 2012


Twórczość Andrzeja Ziemiańskiego stawiam dość wysoko w moim osobistym rankingu autorów. Nie tylko w kategorii "polski autor" czy "fantastyka", ale tak ogólnie, za całokształt. Czytałem oczywiście "pierwszą" Achaję, niedługo po tym jak pojawiła się na rynku. Choć niestety niewiele szczegółów pamiętam (wszak było to jakieś 12 lat temu), to nie sposób zapomnieć wrażenia, jakie na mnie wywarły te książki. Było to naprawdę coś, co pochłaniałem ekspresowo. Jeden z tomów nawet czytałem tuż po powrocie z Sylwestra - w głębokim poważaniu miałem sen, trzeba było dokończyć Achaję! Zważywszy na te wspomnienia aż dziw bierze, że po "Pomnik Cesarzowej Achai" sięgnąłem dopiero teraz. Lepiej jednak późno, niż wcale.

Imperium to wojny. Zawsze i wszędzie. Każde imperium musi je prowadzić, żeby przetrwać, napędzić swoją gospodarkę, powiększać teren i utrzymywać ten zajęty. Nie inaczej jest tysiąc lat po tym, jak Achaja stąpała po ziemi i wyrzynała sobie drogę mieczem. Pamiętają o tym wszyscy żołnierze, a także czarownice uczące się historii. Wie o tym również najwyższe dowództwo sił zbrojnych RP, które być może nie do końca było w stanie przewidzieć pewne sprawy. Tak czy inaczej krew musi się lać strumieniami. Tak było, jest i będzie. Ku chwale Imperium!

czwartek, 4 maja 2017

Co pod pióro w maju 2017?

Maj pięknie się zaczyna. Teoretycznie aż trzy dni spokoju i możliwości zagospodarowania swojego czasu w dosłownie dowolny sposób. W tym roku 1 maja wypadł w poniedziałek, co oznacza jeszcze większe możliwości, zwłaszcza dla osób pracujących! Można sobie wziąć raptem trzy dni urlopu i otrzymać w zamian aż 9 dni wolnego pod rząd! Aż się prosi, żeby chociaż część z tych dni wykorzystać na relaks przy książce. Ja niestety nie mam aż tak dobrze, drugiego maja zresztą idę do pracy, ale zamierzam pierwszy i trzeci dzień miesiąca wykorzystać jak się tylko da. Pod wieloma względami, w tym również czytelniczymi.

W tym miesiącu planuję trochę fantastyki, odrobinę nowości (jeśli tylko pewna przesyłka dojdzie) oraz odrobinę odświeżenia! Każdy więc - łącznie ze mną - powinien znaleźć w maju na moim blogu coś dla siebie! Oczywiście o ile wszystkie plany wyjdą i nic po drodze się nie zawali. Poprzedni miesiąc okazał się być pod względem zmian planów zaskakujący, chociaż w tym przypadku pozytywnie. Udało mi się przeczytać o wiele więcej niż początkowo miałem w planach! Nie planuję jednak zakładać większej ilości wolnego czasu w tym miesiącu, w końcu nie samą rozrywką żyje człowiek. A jak wyjdzie naprawdę, to się zobaczy w praniu.

wtorek, 2 maja 2017

ZAPOWIEDŹ: Odświeżona "Anestezja" pod moim patronatem

Odświeżona "Anestezja"
Autor: Thomas Arnold
Tytuł: Anestezja
Wydawnictwo: Agencja Reklamowo - Wydawnicza VECTRA
Stron: 436
Data wydania: 10 maja 2017


Wydawać by się mogło, że właśnie przedstawiam Wam opinię. W końcu dane na samym początku wyglądają jak przy każdej z moich opinii. Tym razem jednak mam dla Was ZAPOWIEDŹ! I to zapowiedź nie byle jaką! 10 maja 2017 roku bowiem pojawi się nowe wydanie "Anestezji", autorstwa Thomasa Arnolda. Pod tym pseudonimem ukrywa się Arnold Płaczek, farmaceuta mieszkający na co dzień w Rydułtowach. Pierwszy wydanie "Anestezji", czyli literackiego debiutu autora, pojawiło się w roku 2013. Moją opinię możecie przeczytać o tutaj.

Obecnie Thomas Arnold wraz z Agencją Reklamowo - Wydawniczą "Vectra" przygotował nowe wydanie swojego debiutu. Zmieniło się nie tylko wydawnictwo ("Vectra" wydała wszystkie pozostałe powieści autora), ale również sama treść. Thomas Arnold poprawił wiele debiutowych niedoskonałości, nie zmieniając jednak samej historii i jej przebiegu. Oczywiście tak jak w przypadku ostatnich wydanych książek, tak i teraz mój blog objął swoim patronatem najnowsze wydanie "Anestezji"!

poniedziałek, 1 maja 2017

Podsumowanie kwiecień 2017

Stare, polskie przysłowie określa miniony właśnie miesiąc tymi oto słowami: "kwiecień plecień bo przeplata, trochę zimy, trochę lata". Z pewnością wiele osób słyszało je kiedyś, jednak zapewne mniejszy odsetek zna inne przysłowie o kwietniu. Takie bardziej pasujące do tego naszego kwietnia z roku 2017 - "choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zawieje". Nie rozpieszczał nas ten kwiecień w żadnym miejscu w całej Polsce. Śnieg potrafił się położyć warstwą tu i ówdzie. Z drugiej strony sprzyjało to czytaniu - w końcu co innego robić, jeśli aura nie sprzyja, człowiek się nakręcił na jakąś aktywność, a tu zonk? Aż się pracować nawet i uczyć odechciewa. :)

Muszę przyznać, że mi ta aura dobrze zrobiła. Zresztą dałem sobie też trochę na luz w kwietniu, dzięki czemu udało mi się wygospodarować nieco więcej czasu na czytanie. I to czytanie dla rozrywki! Żeby szczęścia było więcej, dwie z przeczytanych książek to egzemplarze recenzenckie - "Kluczowy świadek" oraz "I tak dalej". W gronie kwietniowych lektur znalazła się również wygrana w konkursie - "Dom w środku lasu". Jak widzicie więc, nie mam powodów do narzekania. :)

piątek, 28 kwietnia 2017

"Wybawiciel" - Jo Nesbø

"Wybawiciel" - Jo Nesbø
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Jo Nesbø
Tytuł: Wybawiciel
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Stron: 432
Data wydania: 25 czerwca 2014


Sukcesywnie pochłaniam kolejne tomy przygód Harry'ego Hole'a - norweskiego komisarza policji, alkoholika i awanturnika, chadzającego jak kot swoimi własnymi ścieżkami. Z tomu na tom historie się rozkręcają, a postacie są coraz bardziej wyraziste i dopracowane. Jednocześnie zwiększają się moje oczekiwania w stosunku do kolejnych książek. W końcu z jakiegoś powodu Jo Nesbø jest uznawany za jednego z najwybitniejszych współczesnych pisarzy norweskich. "Wybawiciel" potwierdza w pełni tę tezę, jak również okazuje się być - w mojej skromnej opinii - najlepszym z dotychczas przeze mnie czytanych powieści tego autora.

Komisarz Harry Hole musi złapać kolejnego przestępcę. Tym razem jest to zabójca z byłej Jugosławii, który zabił człowieka w samym środku koncertu organizowanego przez Armię Zbawienia. Nie będzie to łatwe zadanie, zwłaszcza że przed policjantem staje wiele zagadek oraz konieczność bycia tuż za zabójcą. We wszystkim Harry'emu wcale nie pomaga jego przeszłość oraz słabości. Być może okażą się one zabójcze dla więcej niż jednej osoby.

sobota, 22 kwietnia 2017

"I tak dalej" - Wiktor Orzeł

"I tak dalej" - Wiktor Orzeł
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Wiktor Orzeł
Tytuł: I tak dalej
Wydawnictwo: Novae Res
Stron: 134
Data wydania: luty 2017


Propozycję przeczytania i napisania opinii "I tak dalej" dostałem paręnaście dni temu od autora. Wiktor Orzeł zaprezentował swoją pierwszą w pełni wydaną książkę jako niezwykle intrygującą mnie pozycję. Z pełną premedytacją nie napisałem "swój debiut", gdyż Wiktor Orzeł debiutował opowiadaniem "Lampisko Ty moje", które wydane zostało w antologii "Przedświt". Z ogólnodostępnych informacji na temat autora wynika, że ma w zwyczaju pisać tu i tam, swoje myśli przelewając w krótkie formy. "I tak dalej" również wpasowuje się w ten schemat, gdyż liczy sobie zaledwie nieco ponad setkę stron. Jak to maleństwo wypadło w moich oczach? Może na razie pozostańmy przy słowie "intrygujące"...

Może iść do pubu i się nachlać? Może wciągnąć coś od Amfeda? Może skoczyć z okna i poszybować sobie do najbliższego monopolowego? To nie są łatwe decyzje, zwłaszcza gdy nie wiadomo czy się je w ogóle podjęło. Trip za tripem, dzień za tygodniem, życie sobie cofa się leniwie. Po co się zastanawiać, skoro można wyjechać na Maltę? W ten sposób mija czas i nigdy nie wiadomo co przyniesie następna minuta. Być może coś kompletnie nierzeczywistego.

środa, 19 kwietnia 2017

[PREMIERA] "Kluczowy świadek" - Jørn Lier Horst

"Kluczowy świadek" - Jørn Lier Horst
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Jørn Lier Horst
Tytuł: Kluczowy świadek
Wydawnictwo: Smak Słowa
Tłumaczenie: Milena Skoczko
Stron: 348
Data wydania: 26 kwietnia 2017


Nie jest to pierwsza książka tego autora, którą miałem okazję czytać - chociaż "Kluczowy świadek" jest akurat jego debiutem. Jørn Lier Horst już od samego początku wydał mi się bardzo interesującym autorem, który tworzy spokojne, płynące własnym (choć wartkim) tempem kryminały. W wielu przypadkach debiuty są znacznie gorsze od późniejszych części, czasem się zdarza jednak na odwrót. Byłem niesamowicie ciekawy jak akurat ten autor będzie wyglądał w moich oczach. Okazuje się, że ciężko mi go jednoznacznie zaszufladkować do jednego ze wspomnianych przed chwilą typów.

Wszystko wskazuje na to, że Preben Pramm, który został znaleziony martwy i nagi we własnym domu, został zamordowany na tle rabunkowym. Całe domostwo jest przewrócone do góry nogami, jednak z drugiej strony nic nie wskazuje na to, żeby cokolwiek wartościowego zginęło. Sprawę komplikuje fakt, że ofiara była typem samotnika, pozbawionego kontaktów z rodziną czy przyjaciółmi. Komisarz William Wisting ma bardzo ciężki orzech do zgryzienia. Na dodatek w czasie, w którym powinien rozpocząć swój letni urlop.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Bardzo chcę! #32 - Rafał Cichowski "Pył Ziemi"

Rafał Cichowski "Pył Ziemi"
Źródło: Lubimyczytac
Pora trochę przystopować z ciągłym pokazywaniem kryminałów. Nie samymi zagadkami człowiek żyje, ale również wszelkiego rodzaju fantastyką oraz science fiction. :) Zwłaszcza, że fantasy jest jedną z moich pierwszych książkowych miłości, w każdej możliwej wersji. Już w tamtym miesiącu odszedłem od policyjnych spraw, prezentując w trzydziestym pierwszym odcinku "Bardzo chcę!" książkę autorstwa Manfreda Spitzera - "Cyberchoroby. Jak cyfrowe życie rujnuje nasze zdrowie". Oczywiście jak to u mnie bywa zazwyczaj, jeszcze nie posiadam tej książki. Nic jednak straconego!

Warto również pamiętać o polskich autorach, którzy są naprawdę świetni! Zwłaszcza wśród debiutantów można odkryć istne perełki. Wiele książek czyta się nawet o wiele lepiej niż autorów światowych bestsellerów. Daleko zresztą sięgać nie muszę - w końcu jeden z moich ulubionych autorów, Thomas Arnold, nie jest znany na arenie międzynarodowej, ale osobiście uważam, że niczego mu nie brakuje. :) Dzisiaj więc przedstawiam Wam "Pył Ziemi", który wyszedł spod pióra polskiego autora, Rafała Cichowskiego!

niedziela, 9 kwietnia 2017

"Dom w środku lasu" - Andrzej Kuchta

"Dom w środku lasu" - Andrzej Kuchta
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Andrzej Kuchta
Tytuł: Dom w środku lasu
Wydawnictwo: MFM
Stron: 352
Data wydania: 22 stycznia 2017


Niezbyt często sięgam po horrory. Tak w sumie to jedynymi horrorami w literaturze miałem do czynienia w przypadku Kinga. No i niesamowicie złych książek. Wówczas horrorem było ich czytanie. W każdym razie nie chodzi o to, że nie lubię tego gatunku. Zwyczajnie nie znam zbyt wielu dobrych autorów, zwłaszcza współczesnych, których dzieła mogłyby mnie przyciągnąć. O "Domu w środku lasu" czytałem wiele dobrego, więc niezmiernie się ucieszyłem, gdy wygrałem swój własny egzemplarz (i to z autografem!). Jakie są moje odczucia po lekturze? Mieszane.

Nowy właściciel zabytkowego pałacu w Kutowie, maleńkiej wiosce w samym środku lasu, dociera na miejsce i zastaje obiekt w kompletnej ruinie. Żeby tego było mało, okazuje się, że ktoś regularnie niszczy budynek. Właściciel podejmuje desperacką walkę z wandalami oraz z odbudową pałacu. Okazuje się jednak, że cała budowla ma kilka bardzo ciekawych tajemnic. Niekoniecznie takich, jakich przeciętny człowiek mógłby się spodziewać po wiekowym, zabytkowym budynku. 

czwartek, 6 kwietnia 2017

"Dzieci gniewu" - Paul Grossman

"Dzieci gniewu" - Paul Grossman
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Paul Grossman
Tytuł: Dzieci Gniewu
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Stron: 368
Data wydania: 15 lipca 2015


Sine Qua Non zawsze mi się kojarzyło z książkami, które mają jaja, że tak to ujmę. Pozycje z pazurem, łamiące konwenanse, których autorzy często balansują na granicy dobrego smaku. Takie właśnie lektury lubię, zwłaszcza jeśli budzą dziwne stwory drzemiące gdzieś na dnie naszej psychiki. Dokładnie tego się spodziewałem po "Dzieciach gniewu" i muszę przyznać, że mnie zaskoczyły. Wszystko to, o czym wspomniałem, znalazłem w dużych ilościach i to nawet w takich, których bym się nie spodziewał.

Berlin, przełom lat 20. i 30. XX wieku. Żydowski detektyw z Kripo - sławnej na całą Republikę policji kryminalnej - znajduje worek z dość przerażającą zawartością. Dziecięce kości splecione razem, schowane razem z Biblią nigdy nie wróżą niczego dobrego. Podobnie jak masowe zatrucia kiełbasą w całej stolicy. Policja musi nie tylko zmierzyć się z dwiema zagadkami, ale również starać się zachować kontrolę nad ulicami miasta. Nie jest to jednak takie proste, gdy Berlin staje się areną walk pomiędzy komunistami i nazistami, którzy walczą o poparcie ludności w obliczu kryzysu ekonomicznego.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Co pod pióro w kwietniu 2017

Czwarty miesiąc roku to już nie w kij dmuchał. Zanim się połapiemy minie czerwiec, czyli połowa całego roku! A kwiecień w 2017 zapewne minie dość szybko ze względu na zbliżające się Święta Wielkiejnocy. Zleci błyskawicznie, a potem majówka i znowu kilka dni zniknie z kalendarza oraz pamięci. Część z tych wszystkich dno to oczywiście potencjalne możliwości legnięcia z książką w ręku. Jak wyjdzie? Okaże się w praniu. Wszak Święta to też czas wytężonej pracy, przynajmniej przed ich rozpoczęciem. Później spotkania z rodziną, a w majówkę się zwyczajnie nigdy nic nie chce. :) Może być więc różnie.

Zakładane na marzec plany udało mi się zrealizować! Trochę w tym pomógł wyjazd do Gdańska, podczas którego miałem robić nieco więcej niż tylko czytać książkę, ale cóż. Tak też jest dobrze! Oczywiście będę się starał szukać jak największej ilości wolnego czasu, który mógłbym poświęcić na przyjemność czytania, jednak obowiązki i nauka ciągle człowieka gonią. Zakładam więc ponownie raczej małą liczbę książek, dzięki czemu będę się bardziej cieszył, jeśli znajdę więcej czasu!

sobota, 1 kwietnia 2017

Podsumowanie marzec 2017

Trzeci miesiąc roku już za nami - nieco dłuższy od lutego, a do tego pełen słońca. Co prawda osobiście widziałem również sporo deszczu, ale cóż - w końcu w marcu jak w garncu! W każdym razie było wiele dni, w których człowieka mogła energia rozpierać. Inne znowu były idealne do położenia się z książką i zagłębienia się w lekturę. Różnie oczywiście z tym u mnie bywało, zdarzyły się nawet dni, w których nie trzymałem w ręku książki. Mimo wszystko cały miesiąc uważam za naprawdę całkiem udany.

Miałem okazję między innymi odwiedzić Gdańsk, w którym spędziłem prawie cały dzień i pozwoliłem sobie pochodzić po Forcie Grodzisko. Naprawdę fajny kawał historii. Robi wrażenie, prężąc się w samym sercu miasta, gdzie wokół niego tętni życie, samochody mijają się setkami a ludzie przelewają się niczym spienione, morskie wody. Zerknijcie zresztą sami na jedno ze zdjęć, których co prawda nie zrobiłem dużej liczby, ale kilka ciekawych udało mi się uchwycić:

środa, 29 marca 2017

"Pentagram" - Jo Nesbø

"Pentagram" - Jo Nesbø
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Jo Nesbø
Tytuł: Pentagram
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Stron: 376
Data wydania: 2014


Piąty tom przygód norweskiego komisarza, Harry'ego Hole'a, nie bez powodu nosi tytuł "Pentagram". Nie bez powodu również czytałem wszystkie poprzednie części. Przyznam szczerze, że liczyłem na coraz lepsze tomy i powiem jedno - zdecydowanie się nie przeliczyłem. Nie pamiętam dokładnie "Policji", którą miałem okazję czytać jako pierwszą, ale obecnie opisywany tom jest zdecydowanie jednym z najlepszych tego autora, jakie do tej pory czytałem. O ile dobrze pamiętam, dziesiątą część oceniłem bardzo wysoko, jednak z pewnością "Pentagram" to jest coś, za co Jo Nesbø słusznie uznawany jest za jednego z najlepszych pisarzy kryminałów.

Zabójstwo nigdy nie wróży nic dobrego, zwłaszcza w sezonie urlopowym. Kilka zabójstw oznacza wręcz katastrofę. Świadczy o obecności seryjnego zabójcy. Harry tym razem ma do czynienia z czymś w rodzaju rytuału - na każdym miejscu zbrodni odnajduje bowiem klejnot oraz wyrysowany pentagram. Na domiar złego komisarza wciąż dręczy sprawa śmierci jego przyjaciółki - człowiek, którego podejrzewa staje się na czas prowadzenia obecnego śledztwa czymś w rodzaju partnera. Zdecydowanie nie wróży to nic dobrego.

niedziela, 26 marca 2017

"Niewidoczni Akademicy", część 2 - Terry Pratchett

Źródło: Lubimyczytac
Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Niewidoczni Akademicy, część 2
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Stron: 269
Data wydania: 31 marca 2016


Nie tak dawno, bo raptem pięć dni temu, skończyłem pierwszy tom "Niewidocznych Akademików" wydany w ramach kolekcji "Świat Dysku". Była to naprawdę świetna lektura, nieco inna niż te, do których przyzwyczaił swoich czytelników Terry Pratchett. Nie tylko była pełna humoru - do czego chyba każdy fan autora jest przyzwyczajony - ale budziła również napięcie! Jak zatem wygląda druga część (która tak naprawdę drugą częścią nie jest)? Cóż, doskonale.

Magowie z Niewidocznego Uniwersytetu stworzyli drużynę i trenują ją pod okiem pana Nutta. To samo robią mieszkańcy Ankh-Morpork, chociaż niekoniecznie trenują drużynę pod okiem pana Nutta. Wyższe sfery za to próbują trenować swoje umiejętności detektywistyczne i uganiają się po całym mieście za Jewels - pięknością, która zaprezentowała niesamowitą mikrokolczugę. 

wtorek, 21 marca 2017

"Niewidoczni Akademicy", część 1 - Terry Pratchett

"Niewidoczni Akademicy", część 1 - Terry Pratchett
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Niewidoczni Akademicy, część 1
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Stron: 252
Data wydania: 17 marca 2016


Książki, które wyszły spod pióra Terry'ego Pratchetta chyba nigdy mi się nie znudzą. Wiele z nich już czytałem, jednak obecnie obrałem sobie za cel przeczytanie całej kolekcji od początku do końca. Skutecznie brnę do celu miesiąc po miesiącu. Właśnie udało mi się dorzucić kolejną cegiełkę w postaci "Niewidocznych Akademików", część pierwsza - rozbita na dwie w wydaniu Kolekcji Świata Dysku.

Lord Vetinari - w przeciwieństwie do Ankh-Morpork - nie przepada za piłą nożną. Tym bardziej zdziwiony jest nadrektor Niewidocznego Uniwersytetu, gdy od samego Patrycjusza otrzymuje sugestię utworzenia drużyny piłkarskiej. Ewentualny gniew Vetinariego nie jest mimo wszystko tak silny, jak możliwość utraty desek serowych! Magowie więc muszą tak czy siak skompletować drużynę, nauczyć się grać i nie używać przy tym magii. Dla kogoś przyzwyczajonego do popołudniowej herbatki może to być nie lada wyczyn.

poniedziałek, 13 marca 2017

"Recydywista" - Kurt Vonnegut

Źródło: Lubimyczytac
Autor: Kurt Vonnegut
Tytuł: Recydywista
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Stron: 320
Data wydania: 27 lutego 2013


Z twórczością Kurta Vonneguta spotkałem się przy okazji mojej przygody z "Sinobrodym" - jedną z najbardziej rozpoznawalnych książek tego autora, plasującej się obok "Rzeźni numer pięć". Od tego czasu minął ponad rok, a w moje ręce trafiła kolejne jego dzieło - opisywany właśnie "Recydywista". Wśród osób doceniających dorobek twórczy Vonneguta panuje opinia, że jest to książka nieco odbiegająca od tego, do czego autor przyzwyczaił czytelników. Pojawiają się również uwagi o braku możliwości pełnego zrozumienia przez osoby, które nie urodziły się lub wychowały w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Nie są to uwagi bezpodstawne, jednak można czerpać radość z czytania oraz z momentów, w których okazuje się, że rozumiemy użytą satyrę!

piątek, 10 marca 2017

Bardzo chcę! #31 - Manfred Spitzer "Cyberchoroby. Jak cyfrowe życie rujnuje nasze zdrowie"

Manfred Spitzer "Cyberchoroby. Jak cyfrowe życie rujnuje nasze zdrowie"
Źródło: Lubimyczytac
Na blogu nieprzerwanie dominują kryminały, thrillery oraz fantastyka. W różnych dawkach, najczęściej zdecydowanie więcej jest tych pierwszych, jednak wciąż jest to kręcenie się wokół trzech gatunków (czy też rodzajów powieści). Widać to zwłaszcza właśnie w cyklu "Bardzo chcę!", w którym prezentuję książki z mojej półki "Chcę przeczytać" w serwisie Lubimy Czytać. Czasem znajdą się jednak książki o zupełnie innej tematyce, jak na przykład literatura faktu czy historia. Dzisiaj będzie właśnie jeden z takich przykładów - nie kryminał, nie thriller, nie fantastyka. Dzisiaj przedstawię książkę, którą napisał psychiatra i neurobiolog w jednym.

"Cyberchoroby. Jak cyfrowe życie rujnuje nasze zdrowie" jest książką przedstawiają ciemną stronę postępującej cyfryzacji. Wiele razy nie uświadamiamy sobie jak bardzo wszelkiego rodzaju urządzenia i aplikacje wpływają na nasze życie - zarówno w sposób pośredni jak i bezpośredni. Internet of Things, który rozwija się bardzo szybko, stara się wpływać na niemalże każdy aspekt naszego życia, ułatwiając je nam oraz uzależniając nas od siebie. Między innymi to jest częścią książki, którą pragnę Wam bliżej przedstawić.

sobota, 4 marca 2017

Co pod pióro w marcu 2017?

Krótki luty minął błyskawicznie. W końcu to jedynie 28 dni spędzonych ze względu na pogodę głównie w różnych pomieszczeniach. Studenci pewnie się męczyli nad sesją, a uczniowie cieszyli z ferii zimowych! Teoretycznie więc luty w pewnym sensie sprzyja czytelnictwu (no uczyć się w trakcie sesji?!), ale miesiąc jest krótki, mamy trzy dni mniej niż zwykle. To wbrew pozorom dużo! Nawet jak na tak "wolny" miesiąc jak luty!

U mnie nie tylko brakowało trzech dni, ale również ogólnie czasu na przyjemności. Znaczy w sumie w pewnym sensie moje obowiązki w dużej mierze są jednocześnie przyjemnością, jednak trochę się to przekłada na tego bloga. Zwłaszcza, że skrobię od stycznie kolejnego, jednak w zupełnie innej tematyce niż książki. Miałem też parę dni takiego jakby kaca książkowego, podczas których w ogóle nie przeczytałem ani jednej strony beletrystyki. Wszystko to się złożyło na tak marny wynik. Wychodzi na to, że Kurt Vonnegut przejdzie na marzec! 

Ogólnie w marcu mam nadzieję, że nabędę kilka nowych książek. Interesuje mnie głównie ciąg dalszy "Rok Szczura: Widząca" oraz "Malfetto. Mroczne Piętno". Zobaczymy jednak czy kupię czy nie kupię, dlatego nie umieszczam tych tytułów w poniższym zestawieniu. :)

A na marzec zaplanowałem ponownie trzy książki, w tym jedna przechodząca z planów lutowych. Jak zwykle wszystkie okładki pochodzą z serwisu Lubimy Czytać. :)

Kurt Vonnegut - "Recydywista"

Druga książka tego autora, którą będę miał okazję przeczytać. Mam nadzieję, że zrobi na mnie podobne wrażenie. Na pewno nie będzie to lekki Pratchett, więc tak czy siak chyba coś więcej z niej wyciągnę niż tylko zakładkę na sam koniec. :)
Terry Pratchett - "Niewidoczni Akademicy" cz. 1
Terry Pratchett - "Niewidoczni Akademicy" cz. 1

Sukcesywnie i do przodu posuwam się z pochłanianiem Pratchetta. Cóż, wartościowe i lekkie książki, więc zdecydowanie warto. Tym razem będę świadkiem kompletowania drużyny footballowej, w której graczami będą magowie z Niewidocznego Uniwersytetu. Może być ciekawie...
Terry Pratchett - "Niewidoczni Akademicy" cz. 2
Terry Pratchett - "Niewidoczni Akademicy" cz. 2

Drugi tom "Niewidocznych Akademików" to jak dla mnie sztuczne podzielenie książki, ale tak czy siak jest to osobny tom. Oczywiście razem z pierwszym nie są wcale aż takim grubaskiem, dlatego mimo rozbicia, potraktuję obie pozycje jako jedną książkę.
Jo Nesbø - "Pentagram"
Jo Nesbø - "Pentagram"

Piąty z kolei tom w cyklu przygód norweskiego policjanta, Harry'ego Hole'a. Seria ta powoli się rozkręca i każdy kolejny tom okazuje się być lepszy od poprzedniego. Wykorzystam więc czas w marcu, aby poznać dalszy ciąg losów komisarza. Oczywiście mimo czwartej książki w sensie fizycznym, potraktuję ją jako trzecią. :) 

czwartek, 2 marca 2017

Podsumowanie luty 2017

Za nami najkrótszy miesiąc roku - wchodzimy w marzec, a jak wiadomo w marcu jak w garncu! Pogoda pewnie dalej nie będzie rozpieszczała, chociaż już widać powoli coraz więcej słońca. Ciekawe czy pomoże to czytelnictwu czy raczej na odwrót. :) Albo wszyscy będą sobie spacerować, albo wyjdą po prostu z książką na świeże powietrze. Tak czy siak będzie o trzy dni więcej, które można poświęcić na lektury lub po prostu codzienne sprawy, obowiązki oraz pasje! Oby jak najmniej oczywiście na te drugie, ale niestety nie zawsze można wybierać co się będzie robić. :)

wtorek, 28 lutego 2017

"Ostatni kontynent" - Terry Pratchett

"Ostatni kontynent" - Terry Pratchett
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Ostatni kontynent
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Stron: 377
Data wydania: 3 marca 2016


Mniej więcej jedna trzecia całej kolekcji - dokładnie tutaj jestem z czytaniem Terry'ego Pratchetta. "Ostatni kontynent" jest piętnastym z kolei tomem wydanym w ramach "Kolekcji Świat Dysku". Jednocześnie jest to ostatni tom podcyklu o Rincewindzie. Co ciekawe, w kolekcji nie pojawił się "Ostatni bohater" (chociaż nie jest to jedyna książka ze Świata Dysku, która nie została ujęta w - nomen omen - kolekcji Świata Dysku). Z jednej strony szkoda, że nieudany mag przestanie już grać pierwsze skrzypce, ale z drugiej pochłanianie ciurkiem kolejnych tomów może się przejeść. W każdym razie książka ta jest świetnym zwieńczeniem historii Rincewinda.

IksIksIksIks, Ostatni Kontynent, to miejsce, w którym wylądował Rincewind. Jest to idealna kraina dla tego maga - może w niej rozwijać swoje umiejętności przeżycia i ucieczki. W końcu cały kontynent pragnie go zabić. Ludność jest jednak bardzo miła, nawet jeśli akurat ładuje kogoś do paki. Gdzieś obok pojawiają się przy okazji magowie z Niewidocznego Uniwersytetu, którzy próbują odnaleźć zaginionego profesora. Nie jest to jednak odpowiednia chwila na pojawienie się tak zacnego grona magicznego, gdyż Czteriksy jest dopiero w budowie.

sobota, 25 lutego 2017

Z ekranu pod pióro #16 - "Manchester by the Sea"

Manchester by the Sea
Źródło: Filmweb
Tytuł: Manchester by the Sea
Reżyseria: Kenneth Lonergan
Premiera: 2017
Gatunek: dramat


Do tego filmu przymierzałem się już od jakiegoś czasu. Miałem pójść na niego do toruńskiego Centrum Sztuki Współczesnej i w końcu nawet poszedłem - ale dopiero niedawno. Przy okazji poznałem nowe kino, z tych małych i klimatycznych. Nie jakaś wielka sieciówka z mnóstwem sal i przerobem kilku filmów na raz. Co prawda nie jestem jakimś koneserem, ale w sumie miło tak się oderwać na chwilę od wielkiego tłumu. Widzowie zupełnie innego typu, chociaż akurat miałem pecha trafić na rozgadane nauczycielki w wieku średnim - wiedziały gdzie kiedy przeginają strunę swoim przeszkadzaniem i przerywały niekulturalne zachowanie zanim ktokolwiek zdążył zareagować. :)

Lee otrzymuje informację o śmierci swojego brata, z którym był bardzo zżyty. Brat osierocił Patricka - bardzo popularnego nastolatka, który lubi swojego wujka. Lee w pewnym sensie zostaje przymuszony do opieki nad Patrickiem. Sam jednak nie wie czy da radę zwyciężyć z cieniami przeszłości, kładącymi się na jego skromnym życiu. Przed tą dwójką ludzi staje wiele wyzwań, którym muszą jakoś podołać po stracie ojca dla jednego, a brata dla drugiego.

piątek, 17 lutego 2017

"Dziewczyny" - Emma Cline

"Dziewczyny" - Emma Cline
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Emma Cline
Tytuł: Dziewczyny
Wydawnictwo: Sonia Draga
Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Stron: 360
Data wydania: 28 września 2016


"Hipnotyzująca historia inspirowana życiem Charlesa Mansona, charyzmatycznego przywódcy sekty" - taki opis obiecuje naprawdę wiele. Z jednej strony spodziewałem się świetnej powieści, pełnej treści robiących z mózgu psychologiczną sieczkę. Z drugiej widziałem po ocenach, że niekoniecznie mogę to otrzymać. Mimo wszystko sięgałem po tę książkę z takim przeświadczeniem, że nawet jeśli nie będzie wspaniale, to może chociaż będzie przeciętnie. Okazało się, że jest to kolejna książka, której potencjał został doszczętnie sponiewierany.

Młoda Evie Boyd zafascynowana grupką dziewcząt emanujących wolnością, przyłącza się do nich. Poznaje wśród nich Russela, charyzmatycznego przywódcę, który wkrótce rozsiewa swój urok również na Evie. Wszystko wokół niej wydaje się być piękne i wspaniałe, mimo istnej ruiny, jedzenia resztek oraz wszechobecnych narkotyków. Niestety wyobraźnia nastolatki nie zauważa tragedii, do której zmierza cała grupa skupiona na ranczu.

piątek, 10 lutego 2017

Bardzo chcę! #30 - Brandon Sanderson "Piasek Raszida"

Źródło: Lubimyczytac
Bardzo okrągły odcinek dzisiaj - trzydziesty. Aż uwierzyć nie mogę, jak ten czas szybko zasuwa! Pierwszy odcinek tej serii pojawił się na łamach bloga 24 marca 2014 roku i był to opis tego, jak bardzo chciałbym przeczytać "Złodzieja Dusz" Anety Jadowskiej. Rzecz jasna do tej pory nie przeczytałem. :) W każdym razie do tej pory ukazało się 29 książek, które pokazałem Wam jako te, które znajdują się w kręgu moich zainteresowań. Niektóre udało mi się zdobyć lub/i przeczytać, niektórych nie. Za największy jednak sukces tej serii uznaję nawiązanie współpracy z Thomasem Arnoldem - niesamowitym pisarzem i niezwykle pozytywnym człowiekiem. Niedawno miałem zaszczyt i przyjemność patronować jego najnowszej powieści, "Horyzont Umysłu". Mam również nadzieję, że rozpoczęta dzięki wpisowi Bardzo chcę! #8 - "33 dni prawdy" współpraca będzie wciąż trwała! :)

Cóż, nie ma co się obijać, trzeba dalej pracować oraz delektować się w przerwach od pracy dobrą lekturą. A tym razem jako naprawdę bardzo dobrą książkę, którą chciałbym przeczytać, przedstawiam "Piasek Raszida", autorstwa Brandona Sandersona. Jest to pierwszy tom cyklu "Alcatraz kontra bibliotekarze", który - być może - mógłby być moim pierwszym spotkaniem z tym autorem. Wreszcie. :) Zobaczcie sami jak wygląda nota wydawnictwa:

niedziela, 5 lutego 2017

"Królowa zdrajców" - Trudi Canavan

Źródło: Lubimyczytac
Autor: Trudi Canavan
Tytuł: Królowa zdrajców
Wydawnictwo: Galeria Książki
Tłumaczenie: Izabella Mazurek
Stron: 605
Data wydania: 2013


Trzeci i ostatni tom "Trylogii Zdrajcy" autorstwa Trudi Canavan był sporą niewiadomą. Teoretycznie nie spodziewałem się po nim niczego niesamowitego, jednak z drugiej strony liczyłem trochę na efekt podobny do "Trylogii Czarnego Maga". Dosłownie chciałem, aby okazał się lepszy, nawet jeśli po nim nie miałoby być żadnego kolejnego tomu. Okazało się, że powinienem się trzymać pierwszej wersji, czyli braku nadziei. Chyba jest ona nieodłącznym elementem książek tej autorki, chociaż z drugiej strony mają w sobie coś, co przyciąga. Nawet mimo kiepskiego rozegrania całej powieści.

Skellin wciąż rozszerza swoje wpływy, a Cery musi się ukrywać. Przyjaciel Sonei nie zaprzestaje jednak w próbach wpędzenia go w pułapkę. Tymczasem wiele kilometrów dalej, w Sachace, wszystko dąży do ostatecznego rozstrzygnięcia. W samym środku wielu krzyżujących się ze sobą konfliktów, zarówno fizycznych jak i duchowych, stoi Lorkin. Albo da sobie ze wszystkim radę, ale Sachaka z Kyralią staną na krawędzi urwiska, z której będzie można wydostać się tylko w jeden sposób.

sobota, 4 lutego 2017

Co pod pióro w lutym 2017?

Mogłoby się wydawać, że trzy książki to niewiele. Czasem jednak okazuje się, że to naprawdę dużo, zwłaszcza jeśli są to trzy przeczytane książki w skali miesiąca. Na tle blogosfery książkowej jest to rzeczywiście wynik, który nie powala, jednak jeśli wierzyć statystykom, to na tle całej Polski jest to liczba ogromna. Tak, w tamtym miesiącu zakładałem, że w styczniu przeczytam trzy książki i nawet udało mi się to osiągnąć! Nie żeby to jakaś chluba była ogromna czy coś, ale w ostatnich miesiącach miewałem problemy z planami.

Lubię planować i określać sobie niewielkie cele, nawet (czy tam zwłaszcza) jeśli chodzi o te bardziej przyjemne sprawy. Dzięki temu nie tylko będę się cieszył z samej czynności, ale również będę czerpał dodatkową przyjemność z wypełnienia założonego planu. Nie każdy musi to lubić, niektórym nawet plany przeszkadzają wręcz, ale ja tam bardzo lubię je zarówno tworzyć, jak i chwalić się ich wynikami. Nauczyłem się jednak, że lepiej jest ustalić mniejszy cel i cieszyć się z jego znacznego przekroczenia, niż założyć coś dużego i nie podołać wyzwaniu.

środa, 1 lutego 2017

Podsumowanie styczeń 2017

Nie wiem jak Wam, ale mi styczeń minął niesamowicie szybko! Był to też dla mnie czas wytężonej pracy oraz konstruktywnych zajęć. Niestety w pewnym sensie trochę zaniedbałem bloga i całą blogosferę - oczywiście posty się pojawiały, pisałem opinie, książki również czytałem (nie dam sobie wyrwać tej przyjemności!), jednak było mnie dużo mniej niż zazwyczaj ty i ówdzie. Zdecydowanie mniej komentarzy się pojawiło z mojej strony na blogach, które obserwuję (nie znaczy to, że nie czytam - wręcz przeciwnie, po prostu brakuje mi czasu na prowadzenie dyskusji), jak również postów u mnie.

Wszystko to spowodowane jest intensywnością pracy i nauki, do których to rzeczy się bardzo mocno przykładałem i pochłaniały większość mojego czasu. Nie ma jednak mowy, żeby nie znaleźć w ogóle czasu na przyjemności, wśród których głównie były właśnie książki. Mimo tego, że często do samego wieczora nad czymś pracowałem albo się głowiłem, to praktycznie codziennie przed 22, na jakąś godzinę przed snem zalegałem w łóżku z książką. Głowa sobie odpoczęła, wyobraźnia się nasyciła i można było zacząć następny pracowity dzień!

sobota, 28 stycznia 2017

TAG lekturowy, czyli jak to z tym czytaniem bywało

Ukradzione z: Świat fantasy
Nie samymi opiniami blogger żyje - dokładnie tę dewizę staram się wdrażać w miarę możliwości do mojego skromnego bloga, gdyż sam lubię czytać posty niekoniecznie związane bezpośrednio z książkami. :) TAGi książkowe to jeden ze sposobów nie tylko na poznanie autora danej witryny, ale również możliwość na wejście w dyskusję światopoglądową, jeśli tylko pytania na to pozwalają. Akurat ten TAG można do takich zaliczyć, bowiem dotyczy bardzo kontrowersyjnego nie tylko w świecie książkoholików tematu - lektur szkolnych.

niedziela, 22 stycznia 2017

"Ciekawe czasy" - Terry Pratchett

"Ciekawe czasy" - Terry Pratchett
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Ciekawe czasy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Stron: 382
Data wydania: 18 lutego 2016


Terry Pratchett znalazł swoje miejsce w moim życiu gdzieś w okolicach szkoły średniej - wtedy to poznałem jego twórczość i polubiłem niemalże od pierwszego spotkania. Nie miałem jednak ogromnego parcia na zakup jego książek, aż do momentu pojawienia się kolekcji "Świata Dysku" wydawanej w formie prenumeraty przez Prószyński i S-ka. Wówczas to pojawiła się dla mnie możliwość wykonania dwóch rzeczy - zebrania książek oraz przede wszystkim przeczytania ich od deski do deski, łącznie z tymi, które już wcześniej poznałem! Z punktu widzenia czytania jedna trzecia całej kolekcji już za mną - "Ciekawe czasy" są bowiem czternastym tomem z kolei!

Rincewind ma niebywałego pecha - ma ogromne szczęście do ratowania całego świata. Oprócz tego jego pecha na tym, że ma szczęście do przeżywania wszelkich niebezpiecznych sytuacji, w których inni straciliby życie. Jest również magiem, chociaż lepiej by brzmiało "nie potrafi być magiem". Są to wręcz idealne cechy, aby zostać kandydatem do obrony (a może zdobycia?) Zakazanego Miasta, znajdującego się w Imperium rządzonym przez rody Hongów, Sungów, Fangów, Tangów i McSweeneyów. 

czwartek, 12 stycznia 2017

"Łotr" - Trudi Canavan

"Łotr" - Trudi Canavan
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Trudi Canavan
Tytuł: Łotr
Wydawnictwo: Galeria Książki
Tłumaczenie: Izabella Mazurek
Stron: 576
Data wydania: 2013


Po przeczytaniu "Trylogii Czarnego Maga" powiedziałem sobie, że raczej nie sięgnę po książki Trudi Canavan po raz kolejny. Tego się trzymałem (co wcale trudne nie było), dopóki nie zobaczyłem dwóch tomów "Trylogii Zdrajcy" za praktycznie bezcen. Dokupiłem więc pierwszy tom i wziąłem się za czytanie. "Misja Ambasadora" nie przypadła mi zbytnio do gustu, ale zgodnie z moją zasadą czytania wszystkich książek wchodzących w dany cykl, zabrałem się za tom drugi. Dałem mu też oczywiście szansę, bo nigdy nic nie wiadomo. Cóż mogę powiedzieć - szansa nie została wykorzystana, chociaż zapowiadało się naprawdę nieźle.

Ucieczka Lorkina w góry razem ze Zdrajcami ma swoje konsekwencje zarówno dla niego, jak i dla Ambasadora Dannyla. Uciekinier nie ma perspektyw na powrót do domu, natomiast drugi z magów utracił poważanie wśród możnych Sachaki. Jedyny ashaki, który z nim rozmawia to Achati - przyjaciel i doradca króla. Sonea w tym samym czasie próbuje wytropić dzikiego maga, który zagraża nie tylko całemu miastu, ale również Ceremu - jej przyjacielowi z dzieciństwa i jednemu ze Złodziei.

wtorek, 10 stycznia 2017

Bardzo chcę! #29 - Paul Davies "Bóg i nowa fizyka"

Paul Davies "Bóg i nowa fizyka"
Źródło: Lubimyczytac
Kryminały, kryminały, fantastyka, fantastyka. Ciągle te same gatunki u mnie goszczą, zwłaszcza w tym cyklu, więc chyba pora na coś zupełnie innego! Tym razem więc całkowicie odejdę od tych klimatów i przedstawię Wam książkę, którą zainteresował mnie znajomy z pracy. Co prawda wśród opinii światka naukowego niekoniecznie zbiera mega dobre opinie, ale bardziej ze względu na luźne podejście niż na jakiekolwiek błędy - tych nie znalazłem wytykanych. Raczej samo populistyczne podejście i próby prostego tłumaczenia zjawisk bardzo skomplikowanych, co nie zawsze wychodzi w pełni profesjonalnie, ale hej! Przynajmniej łatwiej to będzie zrozumieć przeciętnemu zjadaczowi chleba, zwłaszcza że nie jest to lekki kawałek chleba!

Książka bowiem traktuje zarówno o religii, jak i najnowszych oraz kluczowych odkryciach w świecie fizyki. Nie zderza ze sobą tych dwóch światów, ale je ze sobą zestawia. Autor próbuje pokazać w jaki sposób jeden z drugim mogą współgrać i jak można wytłumaczyć zjawiska fizyczne i historie religijne (zwłaszcza te, które w wielu religiach mają dokładnie takie samo podłoże). Innymi słowy czysto teoretycznie nic tutaj nie jest stawiane przeciwko sobie, a wręcz przeciwnie. Tego typu wyjaśnień pojawiło się już sporo, jednak ta konkretna książka stanowi zdecydowanie bardziej naukowe podejście do tematu.

sobota, 7 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Podsumowania minionego roku widziałem już u wielu bloggerów - praktycznie większość tych, których regularnie obserwuję, ma już je za sobą. Cóż, 1 stycznia to idealny moment na wrzucenie rocznego podsumowania, jednak ja osobiście wolę przedłużać tę przyjemność dla innych i puścić je nieco później u siebie! Rzadko niestety zresztą mam czas, żeby odpowiednio wcześniej je przygotować, a po Nowym Roku też jakoś tak nie ma kiedy, a postów trochę się chce naskrobać. Dlatego też oddaję podsumowanie w Wasze ręce dopiero dzisiaj, mam nadzieję, że jeszcze się nie przejedliście statystykami i w ogóle. :)

czwartek, 5 stycznia 2017

"Trzeci klucz" - Jo Nesbø

"Trzeci klucz" - Jo Nesbø
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Jo Nesbø
Tytuł: Trzeci klucz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Stron: 431
Data wydania: 19 listopada 2014


Czwarty z kolei tom przygód norweskiego policjanta, Harry'ego Hole'a to właśnie "Trzeci klucz". Pierwsze dwa tomy okazały się przeciętnymi lekturami, w trzecim ruszyło się już to "coś", co znam z przeczytanej już dawno temu "Policji". Byłem niesamowicie ciekawy jak będzie wyglądał przeskok (bo w to, że takowy się pojawił wierzyłem w pełni) i o ile szczebli na drabinie kryminałów przeskoczy na raz autor. Miałem nadzieję na ogromny przeskok i się ogólnie nie zawiodłem. Może nie był on jakiś wielki, ale jednak był.

Podręcznikowy napad na bank w Oslo staje się poligonem dla Wydziału Zabójstw - przestępca zabija kasjerkę. Same napady zaczynają się powtarzać, a o Ekspedytorze rozpisują się wszystkie media. W tym samym czasie umiera Anna, dawna kochanka Harry'ego i to on zostaje w sprawę jej śmierci uwikłany. Dochodzi nawet do ścigania komisarza, który musi dotrzeć do prawdy i ujawnić ją, zanim całe jego życie i kariera zostaną uśmiercone.

środa, 4 stycznia 2017

Co pod pióro w styczniu 2017?

Zaczynamy nowe przygody w nowym roku 2017, ale nie znaczy to, że wszystko przekręcę do góry nogami - wciąż będę pokazywał, co planuję przeczytać w danym miesiącu i czego możecie się mniej więcej na blogu spodziewać. :) W ubiegłym roku różnie to bywało z tymi planami i ich wypełnianiem. Czasem wyszło "ponad normę", czasem nie, ale to nie są wyścigi - jak się uda to się uda, jak się nie uda to się mówi trudno. :) W grudniu nie udało mi się przeczytać wszystkiego, co zaplanowałem, chociaż byłem już blisko.

Na styczeń również planuję tylko trzy książki - wiem, że będę miał sporo pracy, więc pewnie nie uda się więcej przeczytać. Jedną z nich będzie przełożona lektura z poprzedniego miesiąca (i w sumie z poprzedniego roku), czyli kolejna część przygód Harry'ego Hole'a. :) Oprócz tego autorka, która już kilka razy pojawiła się na blogu no i oczywiście niezastąpiony Pratchett!

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Podsumowanie grudzień 2016

Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad no i... GRUDZIEŃ! Ostatni miesiąc roku 2016 już za nami, a wraz z nim archiwizacji w naszej pamięci ulegają wszystkie chwile minionego roku. Teraz przed nami wszystkimi nowe wyzwania, nowe radości i smutki oraz ponowna męczarnia przez pierwsze miesiące z ciągłym myleniem się podczas zapisywania daty! Oczywiście pełne podsumowanie pojawi się na dniach na blogu, a teraz skupię się jedynie na miesiącu, który jest pełny wolnych dni oraz rodzinnej atmosfery!

niedziela, 1 stycznia 2017

Szczęśliwego Nowego Roku 2017!


Co prawda miałem już okazję składać Wam wszystkim pobieżne życzenia szczęśliwego Nowego Roku, jednak były one króciutkie i wystąpiły jedynie jako dodatek do życzeń bożonarodzeniowych. Tym razem niech będą to już klasyczne życzenia noworoczne, w których serdecznie życzę Wam ogromu szczęścia, zdrowia - bo jak zdrowie jest, to i cała reszta się znajdzie - a do tego wielu sukcesów na każdym możliwym polu! Czy to edukacyjnym, czy zawodowym czy też miłosnym! Oprócz tego rzecz jasna wszystkiego, czego można życzyć ksiażkoholikowi, a więc mocy książek i miejsca do ich składowania - wspaniałych półek na całe ściany i radości z ich czytania! Dosiego Roku!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...