niedziela, 25 czerwca 2017

"Po własnych śladach" - Mariusz Koperski

Źródło: Lubimyczytac
Autor: Mariusz Koperski
Tytuł: Po własnych śladach
Wydawnictwo: Astraia
Stron: 262
Data wydania: 20 czerwca 2017


Bardzo lubię kryminały i bardzo lubię czytać polskich autorów. Zwłaszcza tych, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w świecie literatury. Mariusz Koperski i jego druga już książka "Po własnych śladach" pasują do wszystkich trzech kryteriów. Z wielką chęcią przystałem więc na propozycję Business & Culture i otrzymałem od nich tę właśnie powieść, której historia dzieje się w naszych pięknych, polskich Tatrach. Jak zwykle w przypadku nieznanych mi autorów nie było do końca wiadome czego się spodziewać. Okazało się całkiem nieźle. Nie idealnie, nie wspaniale, ale ogólnie w porządku.

Sławomir Derebas, komendant powiatowy policji w Zakopanem, wezwany został do wypadku, do którego doszło w trakcie śnieżycy. Jak się okazuje nie był to zwyczajny wypadek - policjant ma prawo przypuszczać, że doszło do morderstwa. Auto wjechało w góralską chałupę, jednak kierowca - lokalny biznesmen - nie wyglądał jakby jego obrażenia powstały jedynie na skutek zdarzenia. Jeszcze mniej przyjemnie robi się, gdy znika jeden z policjantów. Tymczasem wielkimi krokami zbliża się Sylwester, podczas którego siły porządkowe skupiają się na utrzymaniu ładu wśród krnąbrnych turystów.

piątek, 23 czerwca 2017

Z ekranu pod pióro #17 - "Wonder Woman"

Wonder Woman
Źródło: Filmweb
Tytuł: Wonder Woman
Reżyseria: Patty Jenkins
Premiera: 2017
Gatunek: akcja, sci-fi


Ach, jak dawno nie byłem w kinie! Tak naprawdę to właśnie od ostatniego odcinka z tego cyklu, czyli cztery miesiące temu. Wówczas pierwszy raz odwiedziłem toruńskie kino w Centrum Sztuki Współczesnej. Z chęcią się wybiorę tam ponownie, chociaż nie wiem kiedy. Skoro nawet na sieciówki czasu nie mam. Nadarzyła się jednak okazja, więc się wybrałem. Mój wybór padł na "Wonder Woman", ekranizację postaci występującej w uniwersum DC Comics. Skoro dawno nie oglądałem niczego w kinie, to warto zacząć od czegoś lekkiego. Zwłaszcza, że trailer wyglądał naprawdę obiecująco.

Wychowana na wielką wojowniczkę Diana ratuje amerykańskiego pilota. Dowiaduje się od niego o prowadzonej na świecie wojnie. Postanawia wbrew wszystkiemu ruszyć do świata ludzi, by powstrzymać rozlew krwi. Sama przekonana jest, że za wszystkim stoi Ares. Niestety okazuje się, że ludzie oraz ich sprawy nie są tak prości i łatwi do rozgryzienia, jakby się mogło wydawać. Dla córki Zeusa może się to okazać dość wstrząsającym odkryciem.

wtorek, 20 czerwca 2017

"Misery" - Stephen King

"Misery" - Stephen King
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Stephen King
Tytuł: Misery
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Stron: 345
Data wydania: 15 maja 2017


Książki Stephena Kinga towarzyszą mi w życiu już od dawien dawna. Co prawda czytam jeden tom raz na jakiś czas, ale dzięki temu powoli delektuję się kunsztem autora. Oczywiście nie wszystkie pozycje przez niego napisane przypadły mi do gustu. Wiele z nich jest po prostu "nie w moim stylu". Tym razem jednak miałem do czynienia z jedną z najsłynniejszych powieści Kinga, która doczekała się swojej ekranizacji, a nawet Oscara dla Kathy Bates. Nie mogło być źle. I nie było.

Paul Sheldon jest poczytnym pisarzem, znanym najbardziej ze swego cyklu przygód Misery. Ma fanów na całym świecie, których przyniosła mu właśnie Misery. Ma jej jednak dość i postanowił cykl zakończyć raz a porządnie i zacząć pisanie zupełnie innych książek. Niestety jego plany przerwał wypadek, któremu uległ podczas śnieżycy w górach. Z opresji uratowała go byłą pielęgniarka, która zabrała pisarza do swojego domu i zaopiekowała się nim. Paul jednak nie spodziewał się, że jego najbardziej zagorzała fanka może mu urządzić piekło na ziemi...

czwartek, 15 czerwca 2017

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom III - Andrzej Ziemiański

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom III - Andrzej Ziemiański
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Pomnik Cesarzowej Achai
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Stron: 800
Data wydania: 5 lutego 2014


Nie ma na co czekać, trzeba iść za ciosem. Co prawda cios ten został na chwilę przerwany innymi lekturami, ale i tak szybko wróciłem do "Pomnika Cesarzowej Achai". W końcu na co tu czekać, skoro jest całkiem spoko i do tego akurat tomiszcze mam przy sobie. Liczyłem przed rozpoczęciem tej powieści na przyspieszenie, jakąś konkretną akcję. W końcu się trochę namarudziłem na poprzednie dwa tomy. Nie do końca moje oczekiwania zostały spełnione, ale ponownie czasu spędzonego nad książką nie żałuję. Chociaż mogłoby być o wiele lepiej.

Rewolucja to ciężki kawałek chleba. Zwłaszcza, kiedy tego chleba nie ma. Wcale nie lepiej jest w dowolnej armii, która każdego dnia boryka się nie tylko z trudami dnia codziennego, ale również z politycznymi zagrywkami swoich dowódców oraz rządzących krajami. Tylko inżynierom cywilnym jest jakoś tak... przyjemnie. Ku wielkiemu zniesmaczeniu wojskowych. A pomnik cesarzowej jest potężny i wzbudza strach.

sobota, 10 czerwca 2017

Bardzo chcę! #34 - Tess Gerritsen "Żniwo"

Źródło: Lubimyczytac
Tess Gerritsen to jedna z moich ulubionych autorek. Co prawda nie posiadam na własność książek z cyklu o Jane Rizzoli i Maurze Isles, ale i tak jestem (prawie) na bieżąco z kolejnymi powieściami. Pierwsze książki autorki nie przemawiają do mnie - wydawała bowiem coś, co można nazwać romansem kryminalnym, kompletnie nie moje klimaty - ale thrillery medyczne ma po prostu przewspaniałe. Jednak oprócz wspomnianego cyklu oraz pierwszych książek, autorka ma do zaoferowania również inne pozycje. Między innymi napisane w 1996 roku "Żniwo".

Książkę tę można zakwalifikować do thrillerów medycznych. Co więcej, jest to pierwsza powieść tego gatunku napisana przez Tess Gerritsen, więc tym bardziej godna uwagi! Mało tego, ja już ją nawet czytałem! Tyle tylko, że pod innym tytułem... :) Tak, w Polsce została wydana jako "Żniwo" oraz "Dawca". Pierwsza wydana została w 1998 roku przez Świat Książki, natomiast druga doczekała się kilku wydań, które wyszły spod skrzydeł Albatrosa. Głównym powodem, dla którego chcę przeczytać "Żniwo", jest zobaczenie jak została ta książka wydana po raz pierwszy. Jakim językiem jest napisana (w końcu ilu tłumaczy, tyle różnych styli), w jaki sposób została wydana oraz ile w ogóle pamiętam z lektury "Dawcy". Jeśli nie jesteście pewni, o co w tej książce w ogóle chodzi, to poniżej wklejam zajawkę z serwisu Lubimy Czytać.

niedziela, 4 czerwca 2017

Co pod pióro w czerwcu 2017?

Czerwiec jest szóstym miesiącem roku, a więc oznacza to, że zaraz będzie bliżej do 2018 jak dalej! Można powiedzieć, że jest to taki trochę magiczny miesiąc. Lato wybucha pełnią życia, dzieci i młodzież zaczynają swój odpoczynek od szkoły. Dużo się w czerwcu dzieje, a pogoda aż zachęca do spędzania czasu poza czterema murami domu. Dla każdego książkoholika nie ma znaczenia czy się czyta w mieszkaniu czy też pod słońcem. Ważne, żeby dobrze spędzić swój wolny czas, a książka to często towarzysz wielu podróży!

Sam też nie zamierzam rezygnować z tej przyjemności, a gdzie i w jakich okolicznościach będę czytał to już inna kwestia. Ciężka do przewidzenia. :) Mam jednak kilka książek w planach przed sobą, w tym ponownie niespodziankę! Mam nadzieję, że o wiele lepszą niż "Prokurator", którego miałem okazję ostatnio czytać dzięki uprzejmości Business & Culture. Ponownie nie będę szalał z planami - w końcu i tak może wyjść zupełnie inaczej. Te książki poniżej jednak chciałbym przeczytać w czerwcu i możecie się ich spodziewać na moim blogu. :)

sobota, 3 czerwca 2017

Podsumowanie maj 2017

Dacie wiarę, że to już niemalże pół roku minęło odkąd bawiliśmy się ostatni raz podczas Sylwestra? Pięć miesięcy jak z bicza strzelił. Toć to już prawie lato! Co prawda w chwili pisania tych słów za oknem szaleje burza, ale czuć aż w powietrzu zapach lata. Ciągle to powtarzam, że czas płynie zdecydowanie zbyt szybko. Nawet już nie chodzi o to, że doba jest zbyt krótka. To się jeszcze da przeżyć. Odpowiednie zarządzanie własnym czasem i projektami, nad którymi się pracuje potrafi zdziałać cuda. Mimo wszystko nic nie zatrzyma samego upływu, który mógłby być nieco wolniejszy.

W maju ponownie udało mi się nieco przeorganizować swoje zajęcia oraz zmniejszyć nieco liczbę obowiązków. Dzięki temu utrzymałem całkiem przyzwoitą jak na mnie liczbę przeczytanych książek! Sporo z nich to pozycje z ogólnie pojętej fantastyki - można rzec, że powoli wracam do korzeni. Swoją drogą zauważyliście, że głównie króluje u mnie właśnie fantastyka oraz kryminał/thriller? Ciekawe połączenie. :)  

czwartek, 1 czerwca 2017

"Imperium burz" - Sarah J. Maas

"Imperium burz" - Sarah J. Maas
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Sarah J. Maas
Tytuł: Imperium burz
Wydawnictwo: Uroboros
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Stron: 864
Data wydania: 26 kwietnia 2017


Cykl "Szklany tron", którego autorką jest Sarah J. Maas nie jest może fantastyką górnych lotów, ale mimo wszystko zawładnął mną swą prostotą. To właśnie ona gra tutaj pierwsze skrzypce. Mimo tego, że mieliśmy z niektórymi książkami chwile słabości i zgrzytów, to jednak z niecierpliwością czekałem na piąty tom. Autorce każda kolejna powieść wychodziła coraz lepiej, mogłem coraz bardziej zagłębiać się w samej historii, bez wkurzania się na niedociągnięcia. Piąty tom zdecydowanie należy do tego pasma wzlotów i mam nadzieję, że jak najdłużej nie napotkam na upadek. W końcu jeszcze co najmniej dwa tomy przede mną!

Nie tylko Aelin rośnie w siłę, wzmacniając swoją potęgę - Erawan również nie próżnuje. Pojedynek nie wchodzi w grę, a armia Króla Valgów może zetrzeć w pył skromne siły dziedziczki Mali. Królowa musi więc zebrać swoje siły i znaleźć jak największą liczbę sojuszników, odpierając w tym samym czasie zaczepne ataki Mrocznego Pana. Musi to jednak zrobić z głową, żeby sojusznicy nie obrócili się przeciwko niej z powodu jej niezwykle nieznośnego charakteru...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...