wtorek, 23 sierpnia 2016

Liebster Blog Award #14

Szał ciał normalnie, już czternasta nominacja do Liebster Blog Award! Tym razem zawdzięczam (oraz Wy - bo możecie poczytać odpowiedzi :P) ją Łukaszowi z bloga Świat Fantasy - dzięki wielkie! Jego odpowiedzi na jego nominację możecie oczywiście przeczytać w podlinkowanym poście. A polecam, bo zarówno pytania jak i odpowiedzi Łukasza są ciekawe!

Podobnie zresztą się sprawa ma z pytaniami, które między innymi ja otrzymałem od Łukasza. Są one do tego stopnia wymagające i stanowią spore wyzwanie, że aż zabrałem się za skrobanie odpowiedzi w tym samym dniu, w którym dostałem nominację! Piszę więc ten post jeszcze w lipcu, chociaż nie mam pojęcia kiedy postanowię go udostępnić. Nie wiem czy dzisiaj odpowiem na wszystkie pytania, czy też będzie to myślenie rozłożone na dwa miesiące (jakkolwiek by to dziwnie nie brzmiało). W każdym razie mam nadzieję, że nie będziecie zawiedzeni i przeczytacie choćby same pytania z zaciekawieniem. :) Cóż, za odpowiedzi - mimo że są moje - nie mogę ręczyć. :P

sobota, 20 sierpnia 2016

"Czerwone Gardło" - Jo Nesbø

"Czerwone Gardło" - Jo Nesbø
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Jo Nesbø
Tytuł: Brudne wojny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Stron: 423
Data wydania: 19 czerwca 2013


Słyszałem i czytałem wiele opinii mówiących, że Jo Nesbø "zaczyna się" właśnie od "Czerwonego Gardła". Czytając pierwsze dwa tomy historii policjanta Harry'ego Hole'a miałem mieszane uczucia - z jednej strony fajne historie, ale z drugiej czegoś brakuje. Uczucie to potęgował fakt, że przeczytałem już wcześniej "Policję", która bardzo wyprzedza swoje poprzedniczki w chronologii. Czekałem więc z niecierpliwością na chwilę, w której będę mógł wziąć trzeci tom cyklu do ręki i przekonać się na własne oczy jak to jest z tymi opiniami. No cóż, chyba ludzie mają racje. :)

Sprawy związane z historią nigdy nie są łatwe. Często trudno je nawet ze sobą powiązać. Przekona się o tym Harry Hole, który całkowitym przypadkiem trafia na ślad przemyconego karabinu wyborowego. Bardzo nietypowego i niebezpiecznego karabinu wyborowego. Wszystkie ślady prowadzą do kręgu neonazistów. Całość komplikuje się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że prawdopodobnie trzeba sięgnąć do archiwów i to tych pochodzących z okresu II Wojny Światowej. Czy da się te ślady sensownie ze sobą skleić i stworzyć jedną, logiczną całość?

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Z ekranu pod pióro #12 - "Legion samobójców"

Suicide Squad - Legion samobójców
Źródło: Filmweb
Tytuł: Legion samobójców
Reżyseria: David Ayer
Premiera: 2016
Gatunek: akcja


Powoli zaczynam szaleć z kinem. Zapewne nie jest to ostatni odcinek z tej serii, który zaserwuję Wam w sierpniu - jest jeszcze tyle świetnie zapowiadających się premier! Tym razem udało mi się przy długim weekendzie zajrzeć do płockiego Heliosa na "Suicide Squad" - film z historią proste ze stajni DC Comics. Od razu na wstępie chciałbym zaznaczyć - nie miałem okazji czytać komiksów, więc nie mam absolutnie żadnego porównania z pierwowzorem! Widziałem mnóstwo informacji o braku spójności między filmem a komiksami, więc jeśli natrafi na tę opinię jakiś fan komiksów, to proszę o wybaczenie, jeśli znajdą się jakieś herezje. :) Niestety ocenić mogę jedynie film jako film, bez porównywania z komiksami.

Co by się stało, gdyby zebrać grupę najbardziej niebezpiecznych istot stąpających po ziemi i utworzyć z nich elitarny oddział? Żeby się o tym przekonać należy być wysoko postawionym człowiekiem pracującym dla rządu i udać się na wycieczkę do Belle Reve, gdzie trzeba zaproponować kilku osobom mały układ. Skrócenie kary w zamian za drobną przysługę dla rządu. Tą przysługą jest samobójcza misja, która teoretycznie spisana jest na straty.

niedziela, 14 sierpnia 2016

Na ekranie Linkowanie #20

Kolejny, okrągły odcinek jednej z Waszych ulubionych serii! Przyznam się Wam bez bicia, że chyba z połowa linków, które dzisiaj ujrzycie, uzbierała się tak naprawdę w ciągu ostatnich paru dni. Jakiś taki nagły wysyp ciekawostek się zrobił. Wszystkie skrupulatnie oczywiście zapisywałem w osobnej, specjalnie przygotowanej na potrzeby cyklu "Na ekranie Linkowanie" zakładce w przeglądarce. Tym razem będzie okrąglutka dziesiątka! Tak, tak, dokładnie dziesięć linków, czyli teoretyczne maksimum w mojej serii.

Do tej pory w zdecydowanej większości przypadków było od sześciu do ośmiu ciekawostek zaserwowanych w ramach każdego odcinka. Tym razem jednak dla okrągłego odcinka będzie okrągła dyszka. Widać dzięki temu też jak ładnie mi się udało zebrać interesujące treści w internetach. Mam nadzieję, że zagłębicie się w nie z zainteresowaniem i wszystkie Was nie rozczarują. :) Trochę różnorodności jest, więc w sumie każdy powinien znaleźć chociaż jeden artykuł dla siebie.

środa, 10 sierpnia 2016

Bardzo chcę! #24 - Terry Brooks "Miecz Shannary"

Źródło: Lubimyczytac
Kojarzycie może emitowany od stycznia 2016 przez MTV serial "Kroniki Shannary"? Polska wersja swoją premierę miała w marcu 2016, czyli nawet stosunkowo szybko. Serial nie zdobywa może takiej popularności jak "Gra o Tron", jednak ma wielu swoich fanów i dość wysokie oceny. W tym momencie właśnie wchodzi Terry Brooks i trylogia "Miecz Shannary". Co prawda pierwszy sezon serialu oparty jest akurat o drugi tom trylogii, ale jednak warto przeczytać całość od początku. Oprócz "Miecza Shannary" jest też cykl "Dziedzictwo Shannary", które również z wielką chęcią przeczytam - o ile "Miecz Shannary" okaże się być dobrą trylogią (oraz książką).

"Miecz Shannary" jak już zapewne zauważyliście to jednocześnie tytuł całej trylogii, jak również jej pierwszego tomu. Fani serialu będą mogli dowiedzieć się, jak cała ta historia się w ogóle zaczęła, a osoby, które serialu nie znają po prostu zaczną kolejny cykl, który - mam nadzieję - będzie potrafił wciągnąć na jakiś czas. Oceny w serwisie Lubimyczytać może nie powalają, ale osobiście liczę na to, że jednak trylogia ma "to coś". W końcu z jakiegoś powodu to akurat ją wybrano do zekranizowania. :) A przecież do wyboru mieli dziesiątki różnych trylogii i cykli, jeden lepszy od drugiego.

niedziela, 7 sierpnia 2016

"Brudne wojny" - Jeremy Scahill

"Brudne wojny" - Jeremy Scahill
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Jeremy Scahill
Tytuł: Brudne wojny
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Tłumaczenie: Jakub Małecki
Stron: 500
Data wydania: 19 lutego 2014


Tematyka jednostek specjalnych od dawna leżała w kręgu moich zainteresowań. Niekoniecznie bardzo rozbudowanych - nie posiadam żadnej konkretnej wiedzy w tym temacie. Po prostu lubię sobie poczytać zarówno te sprawdzone informacje, jak i te nieco podkoloryzowane. Kiedy dochodzi o omawiania jednostek specjalnych armii USA to już w ogóle ciężko dojść do tego, co jest prawdą a co nie. Takiego karkołomnego zadania podjął się Jeremy Scahill - dziennikarz, korespondent "Democracy Now!", działający wiele lat w Iraku. Pierwsza książka, którą napisał dotyczyła Blackwater - najsłynniejszej "prywatnej firmy wojskowej" na świecie. Z pewnością stanowi to świetną przeciwwagę dla "Cywilnych wojowników" - jeśli ktoś chciałby poznać obie strony medalu, to z pewnością uda mu się to zrobić zapoznając się z tymi dwiema książkami.

11 września 2001 roku całym światem wstrząsnęły cztery zamachy przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Większość ludzi od tej daty odlicza wojnę z terroryzmem, Al-Ka'idą oraz atakami na ludność cywilną. Tak naprawdę nie był to jednak początek, ale interludium - dopiero od tego momentu wojna w pełni pokryła swoim zasięgiem cały świat. Metody walki ewoluowały, a w czasie wielu zmian doszło do ogromnej liczby pomyłek oraz zaostrzania konfliktów. Mnóstwo danych zebranych w jednym miejscu, każdy cytat poparty źródłem oraz spojrzenie na obie strony - tego można się spodziewać po "Brudnych wojnach".

piątek, 5 sierpnia 2016

Kinowy sierpień 2016!

Nie byłem nigdy filmowym człowiekiem - mam wiele zaległości w klasykach klasyki, ale czasem sobie lubię coś obejrzeć. Nie było na moim blogu dużej ilości informacji o premierach czy nawet starszych produkcjach wielkiego ekranu i raczej nie będzie. Oczywiście dalej będę ciągnął moją serię "Z ekranu pod pióro" jeśli tylko będę miał taką okazję, ale ten wpis nie jest jakimś początkiem nowej serii. Nie zamierzam odchodzić od książek i mieszać na tej stronie dodatkowej tematyki - nie przekształcam bloga w ogólnokulturalną tematykę. Nie da się jednak przejść obojętnie obok sierpniowych zapowiedzi kinowych, no po prostu nie da się!

W każdym razie ja nie mogę, tak samo jak nie mogę się z Wami podzielić krótkimi opisami najciekawszych - według mnie - nadchodzących premier. Sierpień 2016 jest bardzo bogaty w ciekawe pozycje, na które warto skoczyć do kina. Następne miesiące również wydają się być dość ciekawe (aż się zastanawiam nad zakupem karty do Cinema City, ale pewnie na zastanawianiu się zakończę sprawę znając życie), jednak sierpień po prostu bije wszystko na głowę. Pozwolę sobie więc przedstawić Wam moje propozycje w znanym Wam już z comiesięcznych zapowiedzi książkowych stylu, poprzez krótkie opisy z plakatami!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...